
Większość rodziców zmaga się z tym, że ich małe dzieci nie potrafią usiedzieć do zdjęcia, ale mama i fotografka Samantha Lu czekają dodatkowe wyzwania. Syn Samanthy, Levi, ma autyzm, który zdefiniowany jest jako „szeroka gama warunków charakteryzujących się wyzwaniami związanymi z umiejętnościami społecznymi, powtarzającymi się zachowaniami, mową i komunikacją niewerbalną”.
Mama-fotograf wyjaśniła, że ze względu na swój stan Levi odczuwa dyskomfort w kontakcie wzrokowym i nie potrafi uśmiechać się na polecenie. „Nie wiem, co zrobić z moją twarzą.” – powiedział Levi. Cóż, kreatywna mama znalazła rozwiązanie, kupiła mu przebranie T-Rexa i pozwoliła mu go nosić podczas rodzinnej sesji, a zdjęcia wyszły cudownie!
Oto sesja zdjęciowa Loli i Levi’ego.
Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…
Dziecięca wyobraźnia jest niezwykle żywa. Potrafią zagrać księżniczkę, superbohatera czy złą czarownicę bez próby i…