
Michael Davies jest fotografem, zamieszkującym kanadyjską osadę Pangnirtung w obszarze Archipelagu Arktycznego.
„Między wschodem a zachodem słońca mamy tu tylko 2,5 godziny światła.” – opowiada autor zdjęć – „Około pierwszej po południu wskoczyliśmy wraz z przyjacielem, Markusem, na mój skuter śnieżny, by po 45 minutach drogi znaleźć się na szczycie pobliskiego wzgórza. Przygotowaliśmy na tę okazję znaczną ilość termosów, wypełnionych gorącą herbatą. Po dokonaniu wyboru perfekcyjnej lokacji, rozpoczęliśmy próby odnalezienia idealnego sposobu na widowiskowe rozproszenie zamarzającej w powietrzu cieczy. Zachodzące słońce w centrum dynamicznej kompozycji było właśnie tym, na co najbardziej liczyłem.”
Wszystkie ujęcia powstały w odległości zaledwie 20 km od koła podbiegunowego, w temperaturze -40°C.
Niewiele form sztuki jest tak osobistych jak tatuaże. Pozostają na skórze i starzeją się razem…
Intuicja potrafi być zwodnicza. Pojawia się w naszej świadomości bez widocznego namysłu i często nie…
O fotografii Od ponad 16 lat Sami Uçan przemierza ulice Stambułu z aparatem, zatrzymując chwile,…
Cała droga od pierwszej sesji do efektu końcowego bywa pełna małych zwycięstw. Wiele osób dzieli…
W połowie lat 70. XIX wieku szkocki fotograf John Thomson utrwalił codzienne trudy i walkę…
To lato przyniosło niszczące upały w wielu częściach świata. Fale gorąca pustoszą Europę, Stany Zjednoczone…