
Dwie kobiety o wielkich sercach ratują emerytowane kury z chowu klatkowego. Obecnie posiadają już około sześćdziesięciu. Połowa z nich spędziła większość życia w klatce, nie mając możliwości przystosowania się do naturalnych warunków. Nicola Congdon i jej matka, Ann, pochodzące z Kornwalii, wpadły na pomysł, który pomaga kurom przetrwać ciężką zimę – ręcznie robione na drutach, wełniane sweterki. Pomysł zyskał niespodziewaną popularność także za granicą. Dochód ze sprzedanych swetrów przeznaczany jest na wsparcie południowoafrykańskiego sierocińca.
Jeżeli lubisz filmy grozy, znasz ten moment: muzyka milknie, cisza przeciąga się o sekundę za…
Dla wielu z nas nawet zwykły kaszel potrafi przerodzić się w coś niepokojącego — zaczyna…
Odpady, odpady, odpady. To temat, o którym coraz częściej rozmawia się na ulicach i w…
Większość z nas od czasu do czasu upiększa swoje profile w mediach społecznościowych. Niektórzy jednak…
Książę William i Kate Middleton świętowali 15. rocznicę ślubu 29 kwietnia, publikując portret, który bardziej…
Kilka tatuaży zatrzymuje fragmenty życia, które inaczej mogłyby zniknąć: znajomy głos, wspólny żart, miejsce, które…