
7 lat temu Kim Leuenberger otrzymała od rodziców swoją pierwszą miniaturową replikę Volkswagena – to była miłość od pierwszego wejrzenia. Samochodzik spędził trochę czasu w honorowym miejscu na półce, aż pewnego dnia zdecydowała się zabrać go na krótką sesję zdjęciową do swojego ogródka. Tak narodził się pomysł na stworzenie serii zdjęć ukazujących zabawkowe autka na tle krajobrazów z podróży, który realizuje nieprzerwanie od 5 lat. Każdy z samochodzików posiada swoją niepowtarzalną osobowość, a sama artystka traktuje fotografię jako formę terapii. Postanowiła podzielić się swoją pasją, prezentując zdjęcia, które przyniosły jej do tej pory tak wiele radości.
Jeśli masz zwierzaka, to pewnie kochasz go bezwarunkowo. Jednak mimo że dla nas są idealne,…
Osiągnięcie wymarzonej formy wymaga czasu, wysiłku i systematyczności. Wielu ludzi, którzy zrzucili znaczną ilość kilogramów,…
Czy zauważyłeś kiedyś, jak mozolne jest budowanie reputacji — zajmuje miesiące, a czasem lata —…
Największym problemem z trzymaniem sekretów nie jest to, że one istnieją, lecz fakt, że trzeba…
Choć motyw „chiński lub japoński znak jako tatuaż” bywa od lat wyśmiewany, ludzie nadal decydują…
Po przyjeździe do Tokio w latach 70. Greg Girard, fotograf z zamiłowania, postanowił zostać na…