
7 lat temu Kim Leuenberger otrzymała od rodziców swoją pierwszą miniaturową replikę Volkswagena – to była miłość od pierwszego wejrzenia. Samochodzik spędził trochę czasu w honorowym miejscu na półce, aż pewnego dnia zdecydowała się zabrać go na krótką sesję zdjęciową do swojego ogródka. Tak narodził się pomysł na stworzenie serii zdjęć ukazujących zabawkowe autka na tle krajobrazów z podróży, który realizuje nieprzerwanie od 5 lat. Każdy z samochodzików posiada swoją niepowtarzalną osobowość, a sama artystka traktuje fotografię jako formę terapii. Postanowiła podzielić się swoją pasją, prezentując zdjęcia, które przyniosły jej do tej pory tak wiele radości.
Natychmiastowy zastrzyk dobrego nastroju Jeśli potrzebujesz szybkiego poprawienia humoru, „Urocza akcja ratunkowa” może być dokładnie…
Kiedy słyszę słowo „kolekcjonowanie”, myślę od razu o komiksach, znaczkach czy starych monetach. Tymczasem ludzie…
Kiedy nazywamy miejsce „domem”, a nie tylko „domem”, przypisujemy mu pozytywny ładunek emocjonalny. Tymczasem okna…
Kto by pomyślał, że można zarabiać, dojąc węże, próbując karmy dla zwierząt, albo pracując jako…
Historia to skrzynia pełna bezcennych chwil, niezwykłych ludzi, spotkań, miejsc i wydarzeń. Jednak czas płynie…
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, o czym myśli jajko patrząc w przyszłość, jak gołąb odbiera miejskie…