
Listonosz z Brisbane, Martin Studer, nawiązał w godzinach pracy ciekawą znajomość z największą miłośniczką przesyłek, jaką kiedykolwiek napotkał na swojej drodze. Pippa to pełna entuzjazmu suczka, która za każdym razem z radością przybiega do bramy na widok Studera. Listonosz, nie chcąc rozczarować swojej czworonożnej przyjaciółki, regularnie dostarcza jej fikcyjną korespondencję. Improwizowane listy przynoszą jej dokładnie tyle radości, co autentyczne przesyłki!
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…