
Ben Millam, początkujący wynalazca i właściciel całkiem bystrego kota, skonstruował maszynę, która dokarmia jego pupila pod nieobecność domowników. Kot o imieniu Monkey został nauczony tropienia specjalnych, poukrywanych po mieszkaniu piłeczek i umieszczania ich w lejku maszyny. Technika wykorzystująca fale radiowe rozpoznaje aktywatory ukryte w kulkach i przesyła sygnał do dozownika karmy, który nagradza zwierzaka porcją smakołyków. Tresura kota wymagała odrobiny cierpliwości ze strony właściciela, który ostatecznie przekonał się, że warto było poświęcić mu trochę czasu.
„Wszystko zaczęło się, kiedy przeczytałem teorię wyjaśniającą regularne przeszukiwanie przez koty określonych obszarów. Ma to związek z ustalaniem i badaniem ich terytorium, co nie oznacza, że ograniczają łowy tylko do tych miejsc.” – tłumaczy Millam – „Co by się stało, gdyby mój kot w trakcie swoich poszukiwań rzeczywiście natrafił na zdobycz? Ten trening z pewnością przyczyni się do wzbogacenia jego życia pozbawionego rzeczywistych polowań.”
Zmiana wystroju pokoju czy domu potrafi od razu poprawić nastrój. W feng shui istnieje nawet…
Zanim w kieszeniach brzęczały smartfony, a całodobowe kanały informacyjne zalewały nas komunikatami o wydarzeniach, większość…
Gdyby koty potrafiły mówić, pewnie większość czasu spędzałyby na podśmiewaniu się z ludzi. Na szczęście…
Psy mają swoje uniwersalne przyzwyczajenia Psy występują w różnych kształtach, rozmiarach i rasach, ale wiele…
Koty potrafią zamienić zwykłą chwilę w komedię Koty mają wyjątkowy talent do zamieniania nawet najbardziej…
Zanim Ryan Reynolds stał się Deadpoolem, zanim zyskał reputację najbardziej charyzmatycznego sprzedawcy ginu w sieci,…