
Kiedy Jeremy i Rachelle rozpoczęli planowanie swojego ślubu, musieli ostatecznie zgodnie stwierdzić, że nie satysfakcjonuje ich wizja tradycyjnego wesela. Wybór miejsca, planowanie menu, tworzenie listy gości, a przede wszystkim łączny koszt organizacji – to ostatecznie skłoniło ich do rezygnacji z typowej ceremonii ślubnej. Rachel zaproponowała przyszłemu mężowi, by zamiast na miejscu, pobrać się na Islandii. Kilka miesięcy później, bez konkretnego planu, przyszła młoda para wyruszyła w podróż. Spacerowali po lodowcach, pod wodospadami, po torfowiskach, relaksowali się w gorących źródłach. Pewnego dnia odkryli nawet ruiny antycznego kościoła – jedynego budynku, który wiele lat temu przetrwał wybuch wulkanu. Jeremy i Rachelle pomyśleli, że odnaleźli w końcu perfekcyjne miejsce na swój ślub. Jedynym świadkiem tej ceremonii była otaczająca ich natura.
Pieniądze zaoszczędzone dzięki zrezygnowaniu z tradycyjnej ceremonii przeznaczyli na upamiętnienie swojej przygody. Zatrudnili w tym celu fotografa, który porzucił świat mody, by zjednoczyć się z naturą, zamieszkując w leśnej chatce.
Gotowy poczuć się nieco przygnębiony? Co roku na świecie wyrzuca się około 1,3 miliarda ton…
Nie każdy film to arcydzieło i w porządku — czasem chce się wzruszyć przy Titanicu,…
Czy kiedykolwiek przerwałeś oglądanie filmu lub serialu w połowie, bo nie mogłeś znieść scenariusza? Czasem…
Statystyki pokazują, że tylko niewielki odsetek ludzi osiąga status naprawdę ogromnego majątku. Raport Altrata o…
Najstarsze sklepienie krzyżowo-żebrowe na świecie — katedra w Gloucester (1371) Prawdziwe arcydzieło gotyku: misternie wykonane…
Wprowadzenie Nasz mózg świetnie łączy fakty, nawet jeśli czasem się myli. Większość rzeczy jest oczywista…