
32-letni blacharz, Pat Doddy, wybrał się w podróż z Nevady do New Jersey, podczas której natrafił na stacji benzynowej na porzuconego kociaka. Malec próbował wzywać pomoc i wyglądał na mocno poparzonego, więc zdecydował się ruszyć mu na pomoc. Nadał mu imię „Party Cat” i szybko poczuł się jego nowym właścicielem. Pod jego okiem kot szybko doszedł do siebie po trudnych przejściach. Zanim trafił na stałe do nowego domu, czekała go jeszcze przejażdżka po Stanach Zjednoczonych spędzona w kamizelce Pata.
Pamiętasz pobudki w sobotę rano, żeby obejrzeć ulubione kreskówki, wieczne oczekiwanie aż połączy się dial‑up…
Internet to ogromne miejsce pełne wszystkiego, co tylko można sobie wyobrazić. W ciągu kilku pierwszych…
Jeśli nie śledzisz zabawnych wpisów Muzeum Wiejskiego Anglii na Twitterze, sporo Cię omija, ale nadal…
W 1921 roku szwajcarski psycholog Hermann Rorschach stworzył zestaw plam atramentowych i pytał pacjentów, co…
#1 Pracuję jako pielęgniarka, kiedyś w klinice AIDS — jeszcze przed erą leków antyretrowirusowych. Wtedy…
Istota dobrego mema to jego uniwersalność — ma działać przez skojarzenie. Internet udowodnił jednak, że…