
Magnus Dovlind odnalazł w fotografii głęboką pasję i ciekawość świata. Kiedy 3 lata temu doznał podczas pracy poważnego urazu kręgosłupa, musiał zrezygnować z wielu przyjemności życia codziennego – w tym ograniczyć aktywność fizyczną. Potrzeba zmian zainspirowała go do zakupu aparatu fotograficznego, a decyzja o podjęciu nowego zajęcia szybko przerodziła się w prawdziwe zamiłowanie do zgłębiania tajemnic otaczającej go natury. Zdjęcia Dovlinda to intrygująca mieszanka nastroju fotografa i klimatu bogatej w bajkowe plenery Szwecji.
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…