
Lucas Zimmermann udowadnia, że nawet najprostsze idee potrafią przynieść zdumiewające efekty. W 2013 roku fotograf wpadł na pomysł uchwycenia na zdjęciach towarzyszącego nam na co dzień, choć ukazanego z odmiennej perspektywy, widoku świateł drogowych. Artysta zastosował na swoich fotografiach efekt długiego czasu naświetlania, uwypuklający niewidoczne gołym okiem piękno zmiennych barw sygnalizacji świetlnej. Wykonane w mglistej scenerii okolic Weimaru zdjęcia oczarowują świat swoim niewymuszonym urokiem i zjawiskową grą świateł.
W 1921 roku szwajcarski psycholog Hermann Rorschach stworzył zestaw plam atramentowych i pytał pacjentów, co…
#1 Pracuję jako pielęgniarka, kiedyś w klinice AIDS — jeszcze przed erą leków antyretrowirusowych. Wtedy…
Istota dobrego mema to jego uniwersalność — ma działać przez skojarzenie. Internet udowodnił jednak, że…
Nikolaj Arndt — mistrz anamorfów na chodnikach Nikolaj Arndt to niemiecki artysta tworzący oszałamiające, trójwymiarowe…
Anakondy żyją w Amazonii. Niedźwiedzie polarne — na Arktyce. Tak działa natura, zwykle pasuje do…
Nie trzeba dyplomu z fizyki, żeby pamiętać o prawie powszechnego ciążenia Newtona — mimo to…