
Lee Cross zajmuje się designem od 12. roku życia. Nigdy nie otrzymała edukacji artystycznej – jest niezwykle utalentowanym samoukiem i zdołała przekuć swoją pasję w dochodowy biznes. Używając wyłącznie sztucznego futra, wykonuje zabawki do złudzenia przypominające wyglądem i masą swoje zwierzęce odpowiedniki. Artystka tworzy 2 maskotki tygodniowo – każda z nich poszukuje nowego domu za pośrednictwem portalu eBay. Cross projektuje także nieistniejące gatunki zwierząt, a następnie przemienia je w pluszowe zabawki.
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…
Poranny rytuał jednej z najsłynniejszych supermodelek lat 90., Cindy Crawford, został w sieci potraktowany niemal…