
Pewna kawiarnia Starbucksa w Hongkongu była ostatnio świadkiem zalania centrum handlowego. Goszczący w niej wówczas klient, nazwany przez internautów „Wujkiem Starbucksem”, nie zamierzał jednak opuszczać z tego powodu swojego miejsca przy stoliku, nieprzerwanie delektując się kawą i poranną gazetą. Stoicki spokój mężczyzny uczynił z niego bohatera najnowszej bitwy na przeróbki – oto najlepsze efekty interpretacji jego zdjęcia!
Uwaga rebelianci korporacyjni i obrońcy open space: wasze 9–17 właśnie zyskało charakteru, którego HR raczej…
Historia to najlepsza opowieść — pełna dramatów, intryg, zagadek, groteski i zwrotów akcji, które potrafią…
1 Przykryłem jego sufitowy wentylator brokatem. Strzeżcie się mnie. 2 Żyłem tak dobrze, jak tylko…
W surowym i intensywnym świecie łatwo znaleźć ukojenie w twórcach, którzy pokazują ciepłą, prostą stronę…
Dwoje ludzi spotyka się, chodzi na kilka randek i zakochuje. By byłoby tak prosto... W…
Wandalizm zwykle nie jest czymś, co należy chwalić — potrafi być destrukcyjny, uciążliwy i nieuprzejmy.…