
Kiedy Sara Nozaki i Grant Olson zdecydowali się na adopcję zbłąkanego kota, Wilbura, nie przypuszczali, jak wyjątkowy okaże się ich nowy zwierzak. Wkrótce odkryli, że ma z nimi wiele wspólnego – ich kot siedzi prawie jak człowiek!
„Grant często przegląda nowojorskie portale internetowe. Pewnego dnia odnalazł na jednym z nich post ze zdjęciem Wilbura z podpisem: ‘Czy ten kot do kogoś należy?’.” – opowiada Sara Nozaki – „Grant skomentował ogłoszenie: ‘Hej, jeżeli nie możecie znaleźć jego właściciela, chętnie go przygarnę.’.” Dwa dni później tak właśnie się stało. „Jego tułów jest zbyt długi lub ma za krótkie łapki, więc kiedy siada, przybiera dość nietypowe pozycje.”
Rodzinne portrety mają zwykle uchwycić ważny moment i dać coś, do czego można wracać przez…
Najciekawszą rzeczą w obrazach Alai Ganuza może być to, jak niewiele potrzeba im do stworzenia…
Trudno patrzeć na grupę maleńkich, szeroko otwartych oczu szczeniąt i wyobrazić sobie, że niektóre z…
Dla większości z nas jedzenie to coś do zjedzenia. Dla Sarah Rosado może ono jednak…
W miarę jak świat nadal odczuwa brak jednej z największych obrończyń dzikiej przyrody, wzruszające przypomnienie…
Oszczędność to stan umysłu. W obliczu globalnej sytuacji gospodarczej i środowiskowej (przychodzą na myśl określenia…