
W tym roku olimpijski surfing odbył się 10 000 mil od Paryża, w wiosce Teahupo’o na Tahiti, która słynie z najcięższych fal na świecie.
Burze na południowym Pacyfiku poniżej Nowej Zelandii generują fale, które pojawiają się u wybrzeży Tahiti w postaci gigantycznych, idealnie ukształtowanych fal, które są nie tylko niesamowicie piękne, ale także bardzo niebezpieczne. Nagradzany fotograf surfingu i fal Ben Thouard został wybrany jako jedyny fotograf, który wszedł do wody podczas igrzysk olimpijskich ze względu na swoje niezwykłe umiejętności ujarzmiania oceanu w najtrudniejszych warunkach.
Zobacz efekty jego pracy!
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…