
Carl Raine kupił niedawno dom, który wymagał remontu. Oczywiście salon był jednym z najważniejszych projektów. Jednak zamiast uczynić go przytulnym, tradycyjnym pomieszczeniem, Raine pomyślał o czymś innym. Stworzył kolorowy raj dla swojego 3-letniego syna Oakleya. Kiedy wszystko zostało zrobione, tata opublikował zdjęcia swojego dzieła „przed i po” w grupie na Facebooku „DIY On A Budget”.
„Chciałem zachować jak najwięcej wolnego miejsca na podłodze, co było początkowym założeniem projektu.” – powiedział Raine. „Pozwoliło mi to wykorzystać przestrzeń, a tworząc dwa poziomy, po prostu wykorzystałem absolutnie większość przestrzeni, aby podłoga była wolna. Wybrałem wszystkie rzeczy, które lubi mój syn, a także to, co wiem, że pomoże mu się rozwijać, miejmy nadzieję, że na naturalnie lepszego siebie. Proste rzeczy, takie jak zjeżdżalnia i piłka są po to, aby pomóc mu być aktywnym, ale są też tunele, które pozwalają mu oddzielić się od światła, jeśli będzie go dla niego za dużo.”
Jest też więcej mechanicznych rzeczy do aktywacji umiejętności motorycznych Oakleya, takich jak obręcz do koszykówki liczydła i deska na rzepy. „Są to proste i skuteczne gadżety, ponieważ zdaję sobie również sprawę, że nie chciałbym, aby to wszystko było dla niego zbyt przytłaczające. Szczerze mówiąc, projekt prawdopodobnie kosztował około 1 037.” – dodaje Raine. „Fakt, że pracuję w tej branży znacząco pomaga, ponieważ udało mi się zrobić absolutnie wszystko, aby ograniczyć koszty do minimum!”
Sprzątanie to niekończąca się część życia. Od zmywania naczyń, przez odkurzanie, po przecieranie blatów —…
Nie mieszaj pracy z miłością? A może jednak w show-biznesie zdarza się to częściej niż…
Czasami wysoko opłacani menedżerowie potrafią zebrać się w sali konferencyjnej, przeprowadzić setki badań i spotkań,…
Pamiętasz pobudki w sobotę rano, żeby obejrzeć ulubione kreskówki, wieczne oczekiwanie aż połączy się dial‑up…
Internet to ogromne miejsce pełne wszystkiego, co tylko można sobie wyobrazić. W ciągu kilku pierwszych…
Jeśli nie śledzisz zabawnych wpisów Muzeum Wiejskiego Anglii na Twitterze, sporo Cię omija, ale nadal…