Olimpijczyk przyznaje: sędziowskie oceny wzbudziły oskarżenia o oszustwo

Igrzyska Olimpijskie Milano–Cortina 2026 od początku towarzyszyły liczne kontrowersje, a najnowszą stała się rywalizacja w tańcu na lodzie.

W środę 11 lutego wybuchł skandal sędziowski, gdy faworyci z USA, Madison Chock i Evan Bates, zostali minimalnie wyprzedzeni przez francuski duet Laurence Fournier Beaudry i Guillaume Cizeron.

Niedługo potem włoski łyżwiarz Marco Fabbri zasugerował, że wynik jest krzywdzący dla Amerykanów, co podsyciło oburzenie w sieci i doprowadziło do zainicjowania petycji domagającej się oficjalnego zbadania sprawy.

Spór wokół punktacji w tańcu dowolnym

Główna oś kontrowersji to rzekoma stronniczość podczas tańca dowolnego: pięciu z dziewięciu sędziów ocenilo lepiej reprezentantów USA, podczas gdy francuski sędzia wystawił swojej parze notę niemal osiem punktów wyższą niż Amerykanom.

Dzięki tej rozbieżności Laurence Fournier Beaudry i Guillaume Cizeron zdobyli łącznie 225,82 punktu, wygrywając minimalnie z Madison Chock i Evanem Batesem, którzy zgromadzili 224,39 punktu.

Krytycy zwracali uwagę, że jury mogło przeoczyć błędy w wykonaniu Francuzów, a widzowie wskazywali momenty ewidentnego niesynchronu w ich programie.

Zarzuty dotyczące konkretnych elementów technicznych

Pojawiły się doniesienia, że Cizeron popełnił błąd podczas sekwencji twizzle, którego nie odzwierciedlono w końcowych ocenach — co tylko dolało oliwy do ognia w oczach oburzonych kibiców.

Choć Chock i Bates zachowali profesjonalizm w trakcie ceremonii dekoracji, łamiąca się na głos emocjonalność w wywiadach po zawodach zdradzała skalę rozczarowania po utracie złota.

Reakcje zawodników i komentarze z trybun

W wywiadzie Evan Bates mówił o mieszanych uczuciach: podkreślał, że dali z siebie wszystko i że w kontekście sportu ocenianego subiektywnie liczy się świadomość, iż zaprezentowali najlepszy możliwy występ.

Tuż po ceremonii Marco Fabbri, który z partnerką Charlène Guignard zajął czwarte miejsce, stwierdził wprost, że choć zwykle kibicuje parze francuskiej, tego wieczoru to Chock i Bates „zasługiwali” na zwycięstwo — słowa, które jeszcze bardziej podgrzały dyskusję w sieci.

Fala krytyki i apele o wyjaśnienia

Internauci masowo komentowali: wskazywali na rzekome trzy ewidentne błędy we francuskim programie, a także domagali się zbadania oceny sędziego, który wystawił znacznie wyższe noty własnym reprezentantom.

W odpowiedzi na oburzenie uruchomiono petycję, a część komentujących porównywała obecny incydent do poprzednich skandali sędziowskich w łyżwiarstwie figurowym.

Petycja domagająca się niezależnego śledztwa

Petycja udostępniona publicznie zebrała już tysiące podpisów i wzywa Międzynarodowy Komitet Olimpijski oraz Międzynarodową Unię Łyżwiarską do przeprowadzenia niezależnej analizy procesu oceniania, weryfikacji kryteriów i sprawdzenia ewentualnej stronniczości.

Sygnatariusze wskazują na tzw. „wynik odstający” od ogólnej linii ocen i żądają przejrzystości oraz działań naprawczych, jeśli zostaną wykryte nieprawidłowości.

Historyczne porównania — „SkateGate” z 2002 roku

Wielu komentatorów przywołało skandal z igrzysk w Salt Lake City (2002), gdy w wyniku nacisków i ustaleń między federacjami przyznano medale w sporach par, co ostatecznie skończyło się przyznaniem drugiego kompletu złotych medali poszkodowanej parze.

Przypomnienie tamtych wydarzeń potęguje oczekiwania, że obecna sprawa powinna zostać potraktowana z należytą powagą i transparentnością.

Reklama

Presja społeczna i potencjalne konsekwencje dla dyscypliny

W sieci pojawia się coraz więcej głosów, które przestrzegają, że jeśli faworyzowanie zawodników będzie tolerowane, łyżwiarstwo figurowe może stracić wiarygodność i zainteresowanie kibiców.

W związku z tym apeluje się o surową kontrolę procesu oceniania oraz kroki zapobiegawcze, które przywrócą zaufanie do wyników zawodów.

Co dalej?

W dniu publikacji trwa zbieranie podpisów pod petycją i rośnie presja na organizacje międzynarodowe, by wyjaśniły okoliczności oceny. W oczekiwaniu na oficjalne stanowiska, emocje wśród zawodników oraz w mediach społecznościowych nie słabną.

Sprawa będzie uważnie obserwowana nie tylko przez fanów łyżwiarstwa, ale i przez osoby dbające o uczciwość sportu na najwyższym poziomie.

Reklama

Skomentuj
PRZEWIŃ W DÓŁ, ABY PRZECZYTAĆ NASTĘPNY ARTYKUŁ
Wyślij znajomemu