
Wszystko zaczęło się od niewinnej operacji nosa, która niepostrzeżenie przerodziła się w obsesyjne dążenie do doskonałości. Dziś Anella przypomina z wyglądu Barbie naturalnych rozmiarów – jej pełne usta, duży biust i nienaturalnie wąska talia to efekty kosztownych operacji plastycznych. W wywiadzie dla TVN wyznała, że nigdy nie planowała stać się żywą lalką, a jej kolejne decyzje były podejmowane dość spontanicznie. Anella, która pojawiła się w tym roku na Instagramie, może pochwalić się już liczbą prawie 70 tysięcy fanów. Podczas gdy wiele osób krytykuje sztuczność modelki i jej niezdrowe zamiłowanie do chirurgii plastycznej, nasza polska Barbie utrzymuje, że popularność i wymarzony wygląd każdego dnia przynoszą jej niezaznane dotąd szczęście.
Dobrze zachowane antyczne meble stają się coraz rzadsze. Czas odciska swoje piętno na wszystkim, ale…
Portretowanie zwierząt ma szczególny urok, gdy jest wykonane z wyczuciem. Dobry artysta nie tylko odwzorowuje…
Nie każda podróż powinna być pośpieszna — ja na pewno nie należę do pospiesznych podróżników.…
Miłość od pierwszego wejrzenia czasem się zdarza, ale czy sama iskrzenie wystarczy, by zbudować zdrowy…
Lizbona jako żywe muzeum Jeśli kiedykolwiek wędrowałeś stromymi, pokrytymi ceramiką uliczkami Lizbony, wiesz, że miasto…
W serii Civilization Damien Aubin kieruje obiektyw na przestrzenie zaprojektowane w skali przytłaczającej ciało ludzkie…