
Pod koniec stycznia 2016 roku cały świat obiegło wzruszające zdjęcie duńskiej wolontariuszki pojącej spragnionego 2-latka z Nigerii. Chłopiec porzucony przez rodziców z powodu zabobonów i wiary w jego nadprzyrodzone zdolności błąkał się po wiosce bez najmniejszych szans na przetrwanie. Gdyby nie natrafił na swojej drodze na Anję Ringgren Lovén, najprawdopodobniej wcale nie dożyłby dnia dzisiejszego, lecz dzięki jej trosce całkiem powrócił do zdrowia! Minął rok, a młody Nigeryjczyk zmienił się nie do poznania – chłopiec właśnie rozpoczyna swoją edukację w lokalnej szkole!
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…