
Każdy, kto zna słynne Dalmatyńczyki Disneya, z pewnością pamięta scenę, która splata ze sobą losy Rogera i Anity. Kreatywna para z Illinois zdecydowała się na odtworzenie tej pięknej historii z pomocą swoich psów. Izabella i Mookie nie są, co prawda, dalmatyńczykami, ale doskonale sprawdzają się w roli Cziki i Ponga.
Tony Collier i Corinne Jones poznali się w 2009 roku na uniwersytecie w Illinois, a po zakończeniu studiów wspólnie pracowali w Walt Disney World. Corinne uważa się za największą fankę Dalmatyńczyków na świecie. By jak najlepiej odtworzyć kadry z filmu, poprosiła o pomoc swoją kuzynkę, Melissę Biggerstaff, zajmującą się fotografią. Rezultat tej współpracy zyskał sympatię internautów na całym świecie.
Rodzinne portrety mają zwykle uchwycić ważny moment i dać coś, do czego można wracać przez…
Najciekawszą rzeczą w obrazach Alai Ganuza może być to, jak niewiele potrzeba im do stworzenia…
Trudno patrzeć na grupę maleńkich, szeroko otwartych oczu szczeniąt i wyobrazić sobie, że niektóre z…
Dla większości z nas jedzenie to coś do zjedzenia. Dla Sarah Rosado może ono jednak…
W miarę jak świat nadal odczuwa brak jednej z największych obrończyń dzikiej przyrody, wzruszające przypomnienie…
Oszczędność to stan umysłu. W obliczu globalnej sytuacji gospodarczej i środowiskowej (przychodzą na myśl określenia…