
Dzień ślubu to nie tylko symboliczne rozpoczęcie nowego etapu w życiu – ten moment w rzeczywistości oznacza dla młodej pary dość istotne zmiany. Dotyczy to także ich najbliższych, którzy powinni od tej chwili skoncentrować się na własnych priorytetach, co często oznacza dla przyjaciół zachowanie pewnego dystansu. Aby tego uniknąć, Brittney i Kody Frysinger postanowili postąpić dość niekonwencjonalnie – zaprosili najlepszego przyjaciela pana młodego i drużbę, Mitcha Jolliffa, do udziału w ich ślubnej sesji zdjęciowej. Zdjęcia w towarzystwie „piątego koła u wozu” w wykonaniu Lindsey Berger z Country Roads Photography, na których doskonale odegrano charakter niepotrzebnego towarzysza, w rzeczywistości powstawały w niezwykle radosnej atmosferze. Internauci pokochali ich oryginalny pomysł!
Odkryj świat obserwacji ptaków razem z Lisą, znaną jako Ostdrossel. Mieszkająca w Michigan Lisa zaczęła…
Przygotuj się na atak serca spowodowany słodyczą, którą zobaczysz w tym zestawieniu. Oczywiście nie dosłownie.…
Zawsze wydawało mi się dziwne, jak szybko ustalamy, co uznajemy za piękne. Pewien kształt ciała…
Na pierwszy rzut oka fotografie Ricky Barel mogą wydawać się niemal niemożliwie proste. Samotny surfer…
Zbliża się koniec roku, co oznacza, że związane z nim trendy wracają do łask: Halloween,…
Oxford wybrał słowo roku 2024: „brain rot”, zdefiniowane jako „domniemane pogorszenie stanu umysłowego lub intelektualnego…