
Ojciec rodziny, która doświadczyła miesiąc wcześniej okrutnej tragedii, Paul Chesnaye, zdecydował się zrobić w te święta wszystko, co w jego mocy, by rozchmurzyć swoją córkę, Lucy. Lokalizacja ich domu na przedmieściach Londynu sprzyjała kontaktowi z najróżniejszymi zwierzętami – stąd pomysł na ich godne ugoszczenie w czasie świąt. Pomysłowy tata przygotował dla okolicznych wiewiórek paczki z prezentami – w każdej z nich znalazły się najróżniejsze gatunki jadalnych orzechów. Lucy udostępniła zdjęcia zwierzaków odpakowujących swoje prezenty na Twitterze, a ich entuzjazm szybko zdobył fanów na całym świecie!
„Mój tata podarował wiewiórkom świąteczne prezenty.”
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…