
Kiedy Jonathan Kubben Quiñonez porzucił pracę konsultanta biznesowego w Brukseli, sprzedał samochód i zarezerwował bilet w jedną stronę na Kubę, zmartwił tym nieco swoją mamę. Wszystko zaczęło się w marcu 2016 roku – rok później odważny podróżnik miał już na swoim koncie wiele ekscytujących wycieczek i do dziś nie planuje wracać do domu. Mimo to pamięta, by regularnie informować swoją rodzicielkę o stanie rzeczy, przesyłając jej zdjęcia z najróżniejszych zakątków świata. Wszystkie fotografie łączy jeden element – wiadomość: „Mamo, wszystko w porządku”. Quiñonez zamieszcza je także na Instagramie, a jego przygody śledzi już ponad 240 tysięcy obserwujących użytkowników.
Życie pędzi w zawrotnym tempie. Kiedyś zapisywaliśmy informacje na kamieniach i polowaliśmy na mamuty, dziś…
W każdej okolicy domy wyglądają niemal tak samo — idealnie przystrzyżone trawniki, brak ścieżek rowerowych…
Przeglądanie starych rodzinnych albumów potrafi być równie przyjemne, co krępujące. Fajnie wrócić do ciepłych wspomnień,…
Nie doceniamy czasem przyjaźni Często uznajemy przyjaźń za coś oczywistego. Gdy mamy zdrowe, wspierające towarzystwo,…
Arkusze kalkulacyjne, maile, spotkania, znowu arkusze, znowu maile, znowu spotkania... Dzień w pracy potrafi znużyć.…
Amerykański YouTuber Mykhailo Viktorovych Polyakov opublikował nagranie z próby „wprowadzenia nowoczesności” do izolowanego plemienia. Nielegalne…