
Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie powinniśmy nadmiernie rozpowszechniać naszego wizerunku – zwłaszcza przesyłać osobistych zdjęć nieznajomym. Przygoda tej kobiety z pewnością zaostrzy czujność wszystkich nieostrożnych internautów. Użytkowniczka Tindera dawno zapomniała o zdjęciu przesłanym pewnemu mężczyźnie, lecz pewnego dnia powróciło do niej w odmienionej wersji. „Czysta od miesiąca…” – głosił podpis selfie, które bez zgody właścicielki udostępnił jego dawny odbiorca. Ofiara ataku dowiedziała się o wszystkim od swojego kuzyna i natychmiast zażądała sprawiedliwości. Po długiej walce udało się usunąć obraźliwy materiał i namierzyć sprawcę. Obie strony z pewnością na długo zapamiętają swój błąd!
„Czysta od miesiąca. Bez mety. Zero heroiny. Żadnego alkoholu. Nawet marihuany. (Nareszcie czysta, pierwszy raz od dłuższego czasu.)”
„- Kłamczucha.”
„- Co to ma być? Nigdy tego nie zrobiłam.
– Interesujące.
– To ten gość, którego spotkałam na Tinderze! Cholera.”
„Czy ktoś widział w necie to zdjęcie? To nieprawda. Ktoś je przerobił i udostępnił. Nigdy w życiu nie robiłam żadnej z tych rzeczy, z wyjątkiem marihuany… Znajdę cię, dupku!”
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…