
Kiedy z schronisku dla zwierząt zabraknie rąk do pracy, trudno o wolontariuszy, którzy dobrowolnie poświęcą swój czas opiece nad bezpańskimi zwierzętami. Na szczęście ten problem nie dotyczy placówki, która podjęła współpracę z lokalnym domem spokojnej starości – jego mieszkańcy chętnie podjęli się odpowiedzialnego zadania i czerpią z niego wiele satysfakcji! Kociaki ze schroniska w Arizonie trafiły w troskliwe ręce emerytów, którzy nie tylko przyczynili się do polepszenia warunków życia zwierząt, ale także poprawili swój stan zdrowia. Codzienna felinoterapia zapewniła mieszkańcom ośrodka codzienną dawkę radości.
Wielu z nas myśli o historii jako o zbiorze dat do zapamiętania, zapisach do studiowania…
Kto nie lubi dobrego mema o szopach? Kto nie lubi szopa? Zaraz — czy w…
Jeśli wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to chyba jest kaczką,…
Aby wyprzedzić konkurencję, firmy robią wszystko, by trzymać projekty, innowacje i nowe produkty z dala…
Dwa miesiące przed narodzinami córki obiecała sobie coś, co wydawało się niemożliwe: rzucić etat, zostać…
Co potrafi maszyna do pisania poza stawianiem słów na kartce? Dla londyńskiego artysty Jamesa Cooka…