
Zima w Skandynawii trwa niemal pół roku. Monotonny krajobraz i brak słońca nie wpływają pozytywnie na mieszkańców miast północy, szczególnie spragnionych w tych miesiącach nowego spojrzenia na otaczającą ich rzeczywistość. To spojrzenie postanowił podarować im pewien anonimowy artysta – i to całkiem dosłownie, ozdabiając mijane obiekty naklejanymi oczami. Monochromatyczne miasto stało się domem dla nowych, choć tak doskonale znanych wszystkim mieszkańców, którzy każdego dnia wywołują uśmiech na twarzach mijających ich przechodniów – niezależnie od pogody!
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…