Nie każdy ma możliwość podarowania czegoś innym, czasami jedynym prezentem może być uśmiech.
W ten sposób zaczynają się wszystkie interakcje, które Mikaël Theimer ma z ludźmi. Z uśmiechem i szczerym „Cześć, jak się masz?”
„Miałem niesamowite rozmowy z ludźmi na ulicach, nauczyłem się czegoś o historii i geografii, o kulturach odległych miejsc, o naszym społeczeństwie, o literaturze, sztuce i filozofii. Śmiałem się i płakałem. Oboje czuliśmy radość i gniew, nadzieję i rozpacz.” – opowiada Mikaël.
„Dla mnie to znacznie więcej niż zdjęcia, a nawet portrety. To są wspomnienia; wspomnienia spotkań, które ukształtowały mnie w osobę, którą jestem dzisiaj. Stałem się człowiekiem rozmawiającym z tymi wszystkimi ludźmi, chętniej niż słuchaczem wszystkich nauczycieli, do których uczęszczałem podczas moich lat szkolnych.”
Mikaël dzieli się historiami, ponieważ ma nadzieję, że sprawią, że każdy będzie chciał dążyć do własnego rozwoju.

Nie każdy tata potrzebuje kolejnego zestawu do grillowania czy kubka z napisem. Klasyka jest spoko,…
Widzowie zwykle reagują emocjonalnie na obraz — tak, jak zamierzał jego autor. Czasami jednak życie…
Gorąca woda na żądanie, dobrze utrzymane drogi, dostęp do opieki zdrowotnej czy dobrze zaopatrzony sklep…
„Jak deszcz na wesele, darmowa przejażdżka, gdy już zapłaciłeś…” Poza tym, że idealnie nadaje się…
Między złymi wiadomościami a internetową toksycznością W czasach łamanych zawieszeń broni, skrajnych opinii i ciągłego…
Podobnie jak w przypadku celebrytów, którzy wydają się większy niż życie — dopóki nie zobaczysz…