Nie każdy ma możliwość podarowania czegoś innym, czasami jedynym prezentem może być uśmiech.
W ten sposób zaczynają się wszystkie interakcje, które Mikaël Theimer ma z ludźmi. Z uśmiechem i szczerym „Cześć, jak się masz?”
„Miałem niesamowite rozmowy z ludźmi na ulicach, nauczyłem się czegoś o historii i geografii, o kulturach odległych miejsc, o naszym społeczeństwie, o literaturze, sztuce i filozofii. Śmiałem się i płakałem. Oboje czuliśmy radość i gniew, nadzieję i rozpacz.” – opowiada Mikaël.
„Dla mnie to znacznie więcej niż zdjęcia, a nawet portrety. To są wspomnienia; wspomnienia spotkań, które ukształtowały mnie w osobę, którą jestem dzisiaj. Stałem się człowiekiem rozmawiającym z tymi wszystkimi ludźmi, chętniej niż słuchaczem wszystkich nauczycieli, do których uczęszczałem podczas moich lat szkolnych.”
Mikaël dzieli się historiami, ponieważ ma nadzieję, że sprawią, że każdy będzie chciał dążyć do własnego rozwoju.

Czy zdarzyło Ci się wejść do czyjegoś domu i natknąć się na lampę w kształcie…
Świat sztuki bywa trudny do ogarnięcia. Przyznaję — jako miłośniczka sztuki często gubię się, próbując…
„Mądrze jest nie szukać sekretu i uczciwie go nie ujawniać” — mawiał William Penn. Czasem…
Gdy obostrzenia luzują się, ludzie znowu wychodzą na ulice — można odetchnąć świeżym powietrzem, cieszyć…
Menadżer HR chwycił mikrofon i zaczął wymieniać, kto z kim się spotyka. Ktoś uderzył szefa,…
Dziecięca wyobraźnia jest niezwykle żywa. Potrafią zagrać księżniczkę, superbohatera czy złą czarownicę bez próby i…