
Nawet wśród największych miłośników historii sztuki są osoby, które przynajmniej raz w życiu doświadczyły nudy podczas wizyty w muzeum. Nie dotyczy to jednak Stefana Draschana – francuskiego fotografa, który poświęca czas spędzony w galeriach na odkrywanie intrygujących połączeń. Artysta podróżuje po Europie, odwiedzając liczne muzea w poszukiwaniu wizualnej relacji między dziełem a jego odbiorcą. Mimo że zdjęcia Draschana mogą sprawiać wrażenie pozowanych, za ich doskonałością stoi przede wszystkim cierpliwość – fotograf spędził w muzeach niezliczone godziny, zanim natrafił na swojej drodze na ludzi, którzy zupełnie przypadkiem doskonale spełnili jego oczekiwania.
Dobrze zachowane antyczne meble stają się coraz rzadsze. Czas odciska swoje piętno na wszystkim, ale…
Portretowanie zwierząt ma szczególny urok, gdy jest wykonane z wyczuciem. Dobry artysta nie tylko odwzorowuje…
Nie każda podróż powinna być pośpieszna — ja na pewno nie należę do pospiesznych podróżników.…
Miłość od pierwszego wejrzenia czasem się zdarza, ale czy sama iskrzenie wystarczy, by zbudować zdrowy…
Lizbona jako żywe muzeum Jeśli kiedykolwiek wędrowałeś stromymi, pokrytymi ceramiką uliczkami Lizbony, wiesz, że miasto…
W serii Civilization Damien Aubin kieruje obiektyw na przestrzenie zaprojektowane w skali przytłaczającej ciało ludzkie…