
Zawsze wydawało mi się dziwne, jak szybko ustalamy, co uznajemy za piękne. Pewien kształt ciała staje się modny, a jakaś cecha — pożądana. Wszyscy nagle chcą tak wyglądać. Tylko że te ideały rzadko utrzymują się długo.
Kiedyś świętowano pełniejsze sylwetki, innym razem faworyzowano bardzo szczupłe figury. Moda, rozrywka i kultura popularna bezlitośnie zmieniają standardy piękna.
Kelly Brook dobrze zna temat zmieniających się norm. Brytyjska modelka i osobowość telewizyjna zasłynęła z sylwetki, a z czasem okrzyknięto ją wzorem idealnego kobiecego ciała. Prawie dwie dekady później, mając 46 lat, jej historia daje okazję, by przyjrzeć się, skąd wzięły się takie określenia i dlaczego nie istnieje coś takiego jak „doskonałe” ciało.
Kelly Brook, urodzona Kelly Anne Parsons w Rochester w hrabstwie Kent, zaczęła modelować jako nastolatka po nauce w Italia Conti Academy of Theatre Arts. W wieku 16 lat otrzymała swoją pierwszą kampanię reklamową, później wypromowała się dzięki modelowaniu strojów kąpielowych i bielizny, a następnie przeszła do telewizji, stając się rozpoznawalną twarzą w Wielkiej Brytanii.
W 2005 roku Kelly Brook osiągnęła kolejny szczyt kariery, gdy czytelnicy FHM wybrali ją najbardziej podziwianą kobietą magazynu. Jej krągła sylwetka stała się jednym z elementów publicznego wizerunku, a z czasem media wiązały jej proporcje z rzekomym ideałem kobiecego ciała.
Brook rozwijała działalność poza modelingiem: występowała w filmach, m.in. The Italian Job i Piranha 3D, oraz prowadziła programy telewizyjne takie jak The Big Breakfast i Love Island. Później przeszła do radia, dołączając w 2019 roku do audycji Drivetime stacji Heart London, co stało się kolejną długotrwałą rolą w jej karierze.
Obecnie, mając 46 lat, Brook nadal przyciąga uwagę swoim wyglądem i życiem prywatnym. Jej udział w programie I’m A Celebrity… Get Me Out of Here! w 2025 roku wzbudził odnowione zainteresowanie mediów, w tym spekulacje na temat zabiegów kosmetycznych. Brook publicznie mówiła też o decyzji, by nie mieć dzieci, co dodatkowo wywołało dyskusje.
Kelly Brook została powiązana z „naukowo doskonałym” ciałem po tym, jak media zestawiły jej wzrost 1,68 m i wymiary 99-63-91 z badaniem z University of Texas. Badanie z 2015 roku analizowało wpływ krzywizny lędźwiowej na atrakcyjność, wskazując, że mężczyźni preferowali kąty zbliżone do teoretycznie optymalnego 45,5 stopnia.
Jednak nie istnieje jedna uniwersalna formuła idealnego ciała, ponieważ ludzie naturalnie występują w różnych kształtach, rozmiarach i proporcjach. Osoba odpowiadająca jednemu ideałowi może wyglądać zupełnie inaczej niż ktoś pasujący do innego. Owszem, badania mogą wskazywać wzorce oceny atrakcyjności, ale nie mogą zamienić jednego typu sylwetki w uniwersalną definicję doskonałości. Po prostu tak to nie działa.
Przede wszystkim dlatego, że ideały piękna zmieniały się na przestrzeni dziejów. W średniowiecznej Europie religia często kształtowała sposób przedstawiania ciała przez artystów. W okresie renesansu wpływy klasyczne przyczyniły się do większego zainteresowania nagością, a portrety często podkreślały jasną skórę, jasne włosy, wysokie czoła i długie szyje jako pożądane kobiece cechy.
Pod koniec XX wieku kultura popularna stworzyła nowe wzorce kobiecego ciała. Szczupły, wypolerowany wygląd promowany przez modę, celebrytów i konkursy piękności zaczynał konkurować ze wcześniejszym ideałem klepsydry, a w latach 90. bardzo szczupła sylwetka stała się powszechna.
Dziś standardy piękna rozchodzą się o wiele szerzej niż kiedyś dzięki mediom społecznościowym, gdzie użytkownicy stale spotykają się z przekazami dotyczącymi wyglądu. Trendy online promują jednocześnie różne ideały, a szybkie rozpowszechnianie poprawianych i nierealistycznych zdjęć utrudnia ucieczkę od tych norm.
Moda przez długi czas odgrywała dużą rolę w kształtowaniu standardów piękna, a badacze zajmują się tym zagadnieniem od lat. Jedna analiza ponad 793 000 reklam, okładek magazynów, pokazów mody i materiałów redakcyjnych wykazała, że branża mody i media często promują wąskie ideały. Szczupłość jest szczególnie powszechna wśród czołowych modelek w przemyśle.
Moda wpływa też na sposób, w jaki ludzie postrzegają własne ciała. W badaniu przeprowadzonym wśród 299 francuskich i włoskich kobiet, uczestniczki, które już czuły się niezadowolone ze swojej sylwetki, czuły się jeszcze gorzej po obejrzeniu bardzo szczupłych modelek niż po zobaczeniu modelek o przeciętnej budowie ciała.
Media społecznościowe dodatkowo utrudniły uniknięcie wpływu standardów piękna — ludzie nieustannie widzą treści skupione na wyglądzie i porównują się z innymi. Przegląd 83 badań obejmujących ponad 55 000 osób wykazał, że częstsze porównywanie się online wiązało się z większymi obawami o wygląd ciała, objawami zaburzeń odżywiania oraz gorszym samooceną ciała.
Ruch na rzecz akceptacji ciała podważa przekonanie, że każdy powinien zmieniać się, aby dopasować się do jednego standardu piękna. National Eating Disorders Association wspiera różnorodność ciał i przypomina, że ludzkie sylwetki naturalnie występują w wielu kształtach i rozmiarach. Organizacja zachęca, aby przestać oceniać siebie przez pryzmat sztywnych kulturowych wyobrażeń o wyglądzie.
Standardy piękna wynikają z kultury i nie definiują wartości osoby. Zauważenie, że obrazy online są często retuszowane, selekcjonowane lub nie odzwierciedlają rzeczywistości, może pomóc w podważeniu tych ideałów zamiast porównywania się do nich. Celem nie jest znalezienie nowego „doskonałego” ciała, lecz akceptacja różnych rodzajów sylwetek.
Historia Kelly Brook pokazuje, że idea „doskonałego ciała” ciągle się zmienia. Nasze ciała nie muszą podporządkowywać się stałym i zmieniającym się zasadom. Nie ma jednej idealnej sylwetki — są tylko niezliczone sposoby, by wyrazić siebie.
Co sądzisz o zmieniających się standardach piękna? Czy ludzie powinni przestać gonić za „ideałem”? Podziel się przemyśleniami w komentarzach!
Zobacz ten wpis na InstagramieWpis udostępniony przez Loose Women (@loosewomen)
Na pierwszy rzut oka fotografie Ricky Barel mogą wydawać się niemal niemożliwie proste. Samotny surfer…
Zbliża się koniec roku, co oznacza, że związane z nim trendy wracają do łask: Halloween,…
Oxford wybrał słowo roku 2024: „brain rot”, zdefiniowane jako „domniemane pogorszenie stanu umysłowego lub intelektualnego…
Jak wygląda znajomy krajobraz, gdy pamięć zaczyna go przekształcać? Dla wielodyscyplinarnej artystki Leli Amparo odpowiedź…
Podstawowe wspomnienia to ciekawe zjawisko. Psycholodzy nazywają je zwykle pamięcią definiującą tożsamość, ponieważ to właśnie…
Obrazy Wileya Wallace’a zdają się istnieć w tych kilku sekundach między przebudzeniem a przypomnieniem sobie,…