
Chaos towarzyszy nam na każdym kroku. To od nas zależy, czy zamierzamy go ujarzmić, zignorować, czy się z nim zaprzyjaźnić. Glen Ronald przyjął zasadę, że najlepiej stać się jego sprzymierzeńcem, wierząc, że pomoże mu to przywrócić porządek w życiu osobistym. Używa do tego celu tuszu, który swobodnie rozlewa na papierze, a następnie przerabia przy użyciu różnorodnych mediów, wydobywając ukryte w nim obrazy. W jego ekspresyjnych pracach widoczna jest fascynacja mnogością możliwości, które oferuje ta żywiołowa forma tworzenia.
Po raz kolejny konkurs Nature Photography zgromadził fotografów z całego świata, prezentując zapierające dech w…
Wprowadzenie Nic dziwnego, że wiele zmieniło się od czasów, gdy nasi rodzice mieli nasz wiek.…
Królowa Elżbieta II postawiła swojemu wnukowi, księciu Harry’emu, zdecydowane ultimatum, zanim ten definitywnie odszedł od…
Jeśli podobały Ci się nasze zestawienia z subreddita „What Is This Thing?” i praca detektywów-amatorów,…
Fotografia przyrodnicza potrafi zwolnić nasz rytm, a zdjęcia Matta Hurasa robią dokładnie to samo. Mieszkający…
Czasami najzabawniejsze momenty rodzą się z codzienności — albo z czystego absurdu. Takie światy buduje…