
Trent Mitchell jest australijskim fotografem, który stoi za aparatem od ponad 15 lat. Zdobył już wiele nagród i ma bogate portfolio, wystarczy jedno spojrzenie na jego fotografie, aby zdać sobie sprawę, że jego prace mówią same za siebie.
Jako artysta mieszkający nad morzem, Mitchell uwielbia fotografować ludzi w swoim żywiole, zwłaszcza jeśli jest to związane z otaczającą ich naturą. „Lubię robić zdjęcia z nowej perspektywy i próbować różnych technik, aby stworzyć niepowtarzalne obrazy. Morze jest miejscem, w którym spędziłem ogromną część mojego życia i jest to zdecydowanie powracający temat w mojej pracy.” – powiedział fotograf.
Niedawno wydał serię Inner Atlas, koncentrując się na płynności ruchu bodysurferów. „Naprawdę starałem się stworzyć coś, czego nigdy wcześniej nie widziałem, z tematem, który znałem bardzo dobrze: Bodysurfing, ruch, skóra.” – wyjaśnił Mitchell. Seria bada ideę „ludzkiego ducha poprzez ruchy morza w zapomnianej i nieznanej przestrzeni”. Każde zdjęcie podkreśla zarówno ludzki żywioł, jak i płynne ruchy morza. „Ta seria była technicznie trudna, a także wymagająca fizycznie, dużo czasu spędziłem pod wodą.”
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…