
Alistair Campbell, kochający ojciec z Nowej Zelandii, postanowił podjąć dodatkowe kroki w drodze do wsparcia swojej 6-letniej niedosłyszącej córki, Charlotte, której słuch wspomagany jest przez podwójny implant ślimakowy. Zdecydował wytatuować sobie na głowie podobne urządzenie, żeby nie pozostawić swojej pociechy samotnej w jej odmienności. „Zrobiłem to z miłości do mojego dziecka. Przecież włosy zawsze mogą mi odrosnąć.” – mówi Campbell, który nie posiada żadnych innych tatuaży i planuje kiedyś znowu zapuścić włosy. Ma zamiar golić je na specjalne okazje lub życzenie swojej córki. Problemy ze słuchem są obecne w ich rodzinie od pokoleń – teściowa Alistaira nosiła aparat słuchowy, podobnie jak jego drugi syn, Lewis.
Najważniejsze noce Hollywood to coś więcej niż tylko nagrody. Czerwony dywan to osobne widowisko, na…
Afryka od zawsze była miejscem bujnego życia dzikiej przyrody, a jej złoża skamieniałości to dowód…
Romulus i Remus, genetycznie zmodyfikowane wilki stworzone przez Colossal Biosciences, skończyły dwa lata. Firma informuje,…
Nepotyzm w Hollywood czasami ukrywa się na widoku. Niektórzy aktorzy przez lata budują imponujące kariery,…
Długo przed erą supermodelek i sesji z celebrytami, Vogue sprzedawał swoją wizję stylu pędzlem. Gdy…
Większość halloweenowych dekoracji powtarza tę samą straszną kwestię, dopóki baterie nie padną. Wujek Murray to…