
Alistair Campbell, kochający ojciec z Nowej Zelandii, postanowił podjąć dodatkowe kroki w drodze do wsparcia swojej 6-letniej niedosłyszącej córki, Charlotte, której słuch wspomagany jest przez podwójny implant ślimakowy. Zdecydował wytatuować sobie na głowie podobne urządzenie, żeby nie pozostawić swojej pociechy samotnej w jej odmienności. „Zrobiłem to z miłości do mojego dziecka. Przecież włosy zawsze mogą mi odrosnąć.” – mówi Campbell, który nie posiada żadnych innych tatuaży i planuje kiedyś znowu zapuścić włosy. Ma zamiar golić je na specjalne okazje lub życzenie swojej córki. Problemy ze słuchem są obecne w ich rodzinie od pokoleń – teściowa Alistaira nosiła aparat słuchowy, podobnie jak jego drugi syn, Lewis.
Każdy z nas ma swoje oczekiwania co do jakości i obsługi podczas wyjścia na posiłek.…
Za zmianą fryzury mogą stać różne powody — zwolnienie z pracy, ślub, rozstanie, przeprowadzka, albo…
Wprowadzenie do twórczości Paula Croesa Przedstawiamy Paula Croesa, fotografa mieszkającego w Niemczech i autora serii…
Czy jest lepszy sposób na poradzenie sobie z problemami niż przemiana ich w trzypanelowe komiksy?…
Sztuka to zwierciadło społeczeństwa — nieustannie przekształca się, żeby uchwycić zmiany, postęp i regresy naszej…
Zanim auta przybrały formy, które znamy dzisiaj, projektanci wyobrażali sobie znacznie bardziej radykalną przyszłość. W…