
4-letni Kobe był w słabym stanie, kiedy trafił do schroniska w Maryland. Jego poprzedni właściciele z pewnością zaniedbywali związane z nim obowiązki, lecz na szczęście już wkrótce zjawili się ludzie, który postanowili zapewnić pitbulterierowi lepszą przyszłość. Jade i Sean Stinchcomb są jego właścicielami już od 2 miesięcy – od tamtej pory pies niemal nie przestaje się uśmiechać. Jest przyjazny dla każdego człowieka, którego spotyka na swojej drodze i sprawia wrażenie szczęśliwego zwierzaka, wdzięcznego nowym właścicielom za powrót do zdrowia i życie w przyjaznej atmosferze.
Wielu z nas myśli o historii jako o zbiorze dat do zapamiętania, zapisach do studiowania…
Kto nie lubi dobrego mema o szopach? Kto nie lubi szopa? Zaraz — czy w…
Jeśli wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to chyba jest kaczką,…
Aby wyprzedzić konkurencję, firmy robią wszystko, by trzymać projekty, innowacje i nowe produkty z dala…
Dwa miesiące przed narodzinami córki obiecała sobie coś, co wydawało się niemożliwe: rzucić etat, zostać…
Co potrafi maszyna do pisania poza stawianiem słów na kartce? Dla londyńskiego artysty Jamesa Cooka…