
Kiedy Eric Hertlein wybrał się w odwiedziny do babci mieszkającej w Kansas, doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że może spotkać na miejscu kilka zbłąkanych kotów. Nie spodziewał się jednak, że wśród pupili wylegujących się na ganku, ujrzy także oposa. Nieświadoma babcia zajmowała się zwierzakiem, wcale nie zdając sobie sprawy z faktu, że nie ma do czynienia z kotem. Kiedy usłyszała od wnuczka, że jej ukochany Tete jest przedstawicielem gatunku, który nieczęsto ma okazję zamieszkać z człowiekiem pod jednym dachem, wcale się tym nie przejęła. Eric dowiedział się, że pupil jego babci spał pod jej drzwiami już jako młody opos, a jego adopcja była jedynie kwestią czasu. Ten zwierzak miał naprawdę wiele szczęścia, trafiając na równie troskliwą kobietę!
W 1921 roku szwajcarski psycholog Hermann Rorschach stworzył zestaw plam atramentowych i pytał pacjentów, co…
#1 Pracuję jako pielęgniarka, kiedyś w klinice AIDS — jeszcze przed erą leków antyretrowirusowych. Wtedy…
Istota dobrego mema to jego uniwersalność — ma działać przez skojarzenie. Internet udowodnił jednak, że…
Nikolaj Arndt — mistrz anamorfów na chodnikach Nikolaj Arndt to niemiecki artysta tworzący oszałamiające, trójwymiarowe…
Anakondy żyją w Amazonii. Niedźwiedzie polarne — na Arktyce. Tak działa natura, zwykle pasuje do…
Nie trzeba dyplomu z fizyki, żeby pamiętać o prawie powszechnego ciążenia Newtona — mimo to…