
Nie każdy psiak ma szczęście wiązać swoje wspomnienia ze szczenięcych dni z czasem spędzonym pod opieką kochającej rodziny. Roo przyszła na świat w chińskiej pseudohodowli, w której nie przykładano wagi do stanu zdrowia czworonożnych podopiecznych – kiedy została odnaleziona przez swoich wybawców, zmagała się z infekcją ucha. Odnaleziono u niej także braki w uzębieniu. Maleńka suczka wróciła do zdrowia pod czujnym okiem weterynarza, a nowi właściciele postanowili wynagrodzić jej doznane krzywdy. Dziś Roo znana jest na Instagramie jako niezwykle fotogeniczna psina, która z entuzjazmem odkrywa świat u boku zakochanych w niej podróżników.
Anton Gudim i jego seria „Tak, ale” Anton Gudim tworzy serię komiksów „Tak, ale”, która…
National Geographic słynie z niezwykłych zdjęć, dlatego nie dziwi fakt, że jako pierwsza marka osiągnęła…
Moja rodzina miała wiele dziwnych zwyczajów kulinarnych — na przykład jedzenie arbuza tylko z chlebem…
Święta potrafią odmienić nawet zwykły dojazd do pracy — biura stają się cieplejsze, jaśniejsze i…
Dino Tomic to chorwacki artysta, którego prace — od imponujących tatuaży po szczegółowe rysunki ołówkiem…
Dlaczego memy działają jak mała dawka szczęścia Wszyscy czasem potrzebujemy małego kopniaka nastroju. Memy to…