
Nie ma nic przyjemniejszego niż pierwsze opady śniegu w tym sezonie, kiedy wszyscy nagle zmieniamy się w małe dzieci, które wstrzymują nasze gorączkowe dorosłe życia!
Ale po drugiej stronie świata, na rosyjskiej Syberii, ludzie nie „marzą o białych świętach”. W Norylsku, który jest najbardziej wysuniętym na północ miastem Rosji, ludzie stają w obliczu nieprzerwanej ciemności przez 45 dni w roku, a temperatura spada do -33 stopni Celsjusza w lutym.
A teraz miasto tonie w ciągłych, pięciodniowych opadach śniegu. Centrum hydrometeorologiczne w Krasnojarsku poinformowało, że w zeszłym tygodniu spadło aż 194% miesięcznych opadów. Do tego miejscowi muszą radzić sobie z lodowatymi podmuchami wiatru sięgającymi 22-27 metrów na sekundę.
Zdjęcia z syberyjskiej krainy śnieżnej mówią same za siebie i choć wyglądają zabawnie, nie sposób nie zastanawiać się, jak radzą sobie z tym mieszkańcy. Od wykopywania samochodów po zamiatanie znaków drogowych przez śnieg – to wymaga umiejętności przetrwania, z których Bear Grylls byłby dumny!
W 1921 roku szwajcarski psycholog Hermann Rorschach stworzył zestaw plam atramentowych i pytał pacjentów, co…
#1 Pracuję jako pielęgniarka, kiedyś w klinice AIDS — jeszcze przed erą leków antyretrowirusowych. Wtedy…
Istota dobrego mema to jego uniwersalność — ma działać przez skojarzenie. Internet udowodnił jednak, że…
Nikolaj Arndt — mistrz anamorfów na chodnikach Nikolaj Arndt to niemiecki artysta tworzący oszałamiające, trójwymiarowe…
Anakondy żyją w Amazonii. Niedźwiedzie polarne — na Arktyce. Tak działa natura, zwykle pasuje do…
Nie trzeba dyplomu z fizyki, żeby pamiętać o prawie powszechnego ciążenia Newtona — mimo to…