
Lewis Miller to florysta z Nowego Jorku stęskniony za bliskością natury, o którą niezwykle trudno wszystkim mieszkańcom ponurej metropolii. Praca z kwiatami podsunęła artyście pomysł na rozpoczęcie lokalnej działalności, która ożywiłaby jego najbliższą okolicę, jak i nastroje sąsiadów. Na Manhattanie stopniowo zaczęły pojawiać się barwne kwiatowe kompozycje, przemieniające zwykłe kosze na śmieci w ogromne wazony. Seria zdjęć dekoracyjnych instalacji złożyła się na zbiór „Flower Flashes”. Miller nie tylko umilił codzienność mieszkańcom swojej okolicy, ale także zdobył międzynarodową sławę!
Czego psy i ludzie mają wspólnego? Obie grupy są bystre i pełne energii. Przy odrobinie…
Pierwszy i ostatni dzień w szkole to bez wątpienia jedne z najważniejszych chwil w życiu.…
Kiedy oceniamy domy, jednym z pierwszych kryteriów jest zwykle metraż. Czy jest garderoba na miarę…
Wprowadzenie Memy Varkeya, wykorzystujące klasyczne obrazy, już wcześniej pojawiały się w internecie i szybko zyskały…
ISIS. Syria. Dallas. Brexit. Trump. Łatwo zapomnieć, że obok złych wiadomości codziennie dzieją się też…
Łazienki to miejsca, które powinny zapewniać komfort. Z założenia mają być azylem, w których można…