
Kiedy Ed Clark sfotografował w 1950 roku nieznaną wówczas Normę Jeane Mortenson, nikt nie spodziewał się, że jej zdjęcia stanowić będą kiedyś niezwykle cenny materiał dokumentujący młodość wschodzącej gwiazdy. Dowiedziawszy się o rozpoczęciu przesłuchań przez wytwórnię filmową 20th Century Fox, fotograf postanowił wesprzeć swoją pracą potencjał przyszłej aktorki. Zdjęcia przesłane do magazynu LIFE szybko zaowocowały odpowiedzią ze strony redakcji: „Kim, do diabła, jest Marilyn Monroe?”. Nikt nie miał wówczas pojęcia, że mowa o przyszłej ikonie popkultury!
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…