
Tamas Toth, utalentowany fotograf z Budapesztu, wybrał się z trojgiem przyjaciół na spontaniczną wycieczkę do chorwackiego Parku Narodowego Jezior Plitwickich. Z północy na południe terenu rozciąga się pasmo szesnastu malowniczych jezior, zajmujących 2 kilometry kwadratowe powierzchni parku. Występujące w jego obrębie formacje wapienne są odpowiedzialne za liczne zjawiska krasowe oraz niesamowity kolor wody, szczególnie efektowny w postaci zamarzniętych wodospadów, które Toth uwiecznił na swoich niesamowitych fotografiach.
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…