
Zdarzają się sytuacje, w których kupowanie kota w worku nabiera całkiem dosłownego znaczenia. Pewna mieszkanka Alberty stała się ofiarą niecodziennego oszustwa – zakupiony przez nią za 700 dolarów sfinks okazał się zwykłym dachowcem. Nabywczyni Vlada podejrzewała, że jej kot cierpi, dlatego szybko zdecydowała się na wizytę u weterynarza. Kociak nie tylko został brutalnie pozbawiony sierści przez swojego sprzedawcę – cierpiał ponadto z powodu poważnej infekcji ogona, która wymusiła jego amputację. Na szczęście Vlad zdołał powrócić do zdrowia i wiedzie dziś szczęśliwe życie pod opieką nowej właścicielki.
Zawsze jesteś dla swoich rodziców ich dzieckiem — i to prawda. Jednak niektórzy rodzice, ciocie,…
Włosy od dawna pełniły rolę potężnego środka ekspresji kulturowej w Afryce. Na długo przed kolonizacją…
Jeśli potrzebujesz szybkiego zastrzyku dobrego nastroju Jeżeli szukasz natychmiastowego powodu do uśmiechu, profil "Cute Emergency"…
Zmiana wystroju pokoju czy domu potrafi od razu poprawić nastrój. W feng shui istnieje nawet…
Zanim w kieszeniach brzęczały smartfony, a całodobowe kanały informacyjne zalewały nas komunikatami o wydarzeniach, większość…
Gdyby koty potrafiły mówić, pewnie większość czasu spędzałyby na podśmiewaniu się z ludzi. Na szczęście…