
Amerykański fotograf Mike Mezeul II miał szczęście skorzystać z niepowtarzalnej okazji stworzenia jednego z najbardziej wyjątkowych ujęć w historii swojej kariery. Artysta fotografował walory przyrodnicze Parku Narodowego Wulkanów Hawaiʻi, kiedy wpadł na doskonały pomysł uchwycenia na jednym zdjęciu niespotykanych w jednym zestawieniu elementów: Księżyca, Drogi Mlecznej, meteoru i strumienia lawy. Fotograf pokonał 21 km, by dotrzeć na miejsce, które dało mu zaledwie kilka sekund na doskonałe ujęcie – istniało ryzyko poparzenia lawą. To jedno z najbardziej ekstremalnych zdjęć w karierze artysty i z pewnością warte było jego poświęcenia!
Co potrafi maszyna do pisania poza stawianiem słów na kartce? Dla londyńskiego artysty Jamesa Cooka…
Niektórzy fotografowie uliczni polują na spektakularne kadry. Z kolei fotograf z Los Angeles, Jeremy Paige,…
Dziś chcielibyśmy przedstawić Davida Joyce’a, samouka astrofotografa z Lexington w stanie Kentucky, znanego na Instagramie…
Powitanie dziecka poprzez surogację to bardzo osobista droga do rodzicielstwa, ale dla niektórych gwiazd jej…
Czasem wystarczy kilka starannie poprowadzonych linii albo namalowana twarz, żeby zobaczyć zwykły przedmiot w zupełnie…
Związki potrafią zamieniać najmniejsze chwile w zaskakująco pamiętne momenty. Niewinne spojrzenie na telefon może nagle…