
Emily Musson zupełnie nie spodziewała się skutków umieszczania na Facebooku selfies ze swoim chłopakiem. Była w szoku, kiedy zdjęcia parodiujących je rodziców zyskały większą popularność od jej własnych. Obserwując jej Twittera, można było przekonać się, że nie zareagowała na ich żart zbyt entuzjastycznie: „Myślę, że moi rodzice coś biorą. Może starają się być zabawni, ale nie sądzę, żeby zasługiwali na ponad 30 tysięcy polubień.”
Wygląda na to, że największą frajdą związaną z posiadaniem dzieci jest możliwość ich zażenowania. Widząc radość, z jaką jej rodzice kontynuują swoją zabawę, można przypuszczać, że trudno ulec tej pokusie!
Najważniejsze noce Hollywood to coś więcej niż tylko nagrody. Czerwony dywan to osobne widowisko, na…
Afryka od zawsze była miejscem bujnego życia dzikiej przyrody, a jej złoża skamieniałości to dowód…
Romulus i Remus, genetycznie zmodyfikowane wilki stworzone przez Colossal Biosciences, skończyły dwa lata. Firma informuje,…
Nepotyzm w Hollywood czasami ukrywa się na widoku. Niektórzy aktorzy przez lata budują imponujące kariery,…
Długo przed erą supermodelek i sesji z celebrytami, Vogue sprzedawał swoją wizję stylu pędzlem. Gdy…
Większość halloweenowych dekoracji powtarza tę samą straszną kwestię, dopóki baterie nie padną. Wujek Murray to…