
Eric Lafforgue należy do nielicznego grona szczęśliwców, którym udało się na własne oczy ujrzeć prawdziwe oblicze Korei Północnej. Fotograf odwiedził trudno dostępny kraj sześciokrotnie, za każdym razem powracając z podróży z niezwykle cennymi pamiątkami w postaci zdjęć – najczęściej powstałych wbrew prawu. Lafforgue nie zastosował się do zasad obejmujących turystów i wielokrotnie ryzykował, odkrywając tajemnice państwa, które tak skutecznie chroni się przed naszym wzrokiem. Niestety, śmiała działalność fotografa została namierzona przez rząd Korei Północnej i został wkrótce poproszony o usunięcie wszystkich opublikowanych treści. Odmowa oznaczała dla niego pożegnanie się z kolejnymi wizytami w państwie Kim Dzong Una. Nie zmienia to faktu, że nadal posiada w swojej kolekcji tysiące nieopublikowanych zdjęć, które mogą ujrzeć światło dzienne!
Jeśli masz zwierzaka, to pewnie kochasz go bezwarunkowo. Jednak mimo że dla nas są idealne,…
Osiągnięcie wymarzonej formy wymaga czasu, wysiłku i systematyczności. Wielu ludzi, którzy zrzucili znaczną ilość kilogramów,…
Czy zauważyłeś kiedyś, jak mozolne jest budowanie reputacji — zajmuje miesiące, a czasem lata —…
Największym problemem z trzymaniem sekretów nie jest to, że one istnieją, lecz fakt, że trzeba…
Choć motyw „chiński lub japoński znak jako tatuaż” bywa od lat wyśmiewany, ludzie nadal decydują…
Po przyjeździe do Tokio w latach 70. Greg Girard, fotograf z zamiłowania, postanowił zostać na…