
Mówi się, że pierwszy kieliszek wina pijemy do jedzenia, drugi ma służyć miłości, a trzeci doprowadza człowieka do szaleństwa. Brazylijski fotograf Marcos Alberti postanowił zbadać tę zależność podczas eksperymentalnej sesji zdjęciowej z udziałem jego przyjaciół i odpowiedniej ilości wina.
„Pierwsza fotografia powstawała tuż po przyjeździe do studia.” – wyjaśnia Alberti – „To naturalny obraz człowieka zmęczonego stresem i całym dniem pracy.”
Wraz z upływem czasu i opróżnianiem kolejnych kieliszków wina na twarzach wszystkich osób zaczynał pojawiać się uśmiech. Niektórzy naprawdę nie potrafili ukryć swojej radości! Mimo to warto mieć na uwadze, że jego nadmiar niezwykle rzadko kończy się uśmiechem i może poważnie zaszkodzić nawet prawdziwym koneserom wina.
Tak prezentowali się modele Albertiego:
Zwierzęta są naprawdę niesamowite. Przy milionach różnych gatunków na Ziemi zrozumienie złożoności królestwa zwierząt zajęłoby…
Samochody elektryczne są reklamowane jako najlepszy sposób ochrony środowiska — zmniejszają emisje, wymagają mniej konserwacji…
Fotograf i badacz National Geographic Joel Sartore spędził ostatnie 20 lat fotografując zwierzęta na całym…
Każda rodzina ma swoje sekrety, to naturalne. Niektóre rzeczy są tak ohydne i złe, że…
Prowadzenie firmy to delikatna sprawa. Bez względu na skalę, zawsze istnieje wiele sposobności do popełnienia…
Wielu z nas myśli o historii jako o zbiorze dat do zapamiętania, zapisach do studiowania…