
Po całym dniu robienia tego, masz po prostu ochotę pisać smsy.
W 99% przypadków.
Chociaż za każdym razem kiedy się rozłączasz i myślisz, że rozmawiałeś z najgorszym idiotą, dzwoni telefon i udowadnia Ci, że jednak są gorsi.
Ups.
I kaszel.
A jeśli ktoś Cię nie słyszy lub nie rozumie, to z pewnością tylko jego wina.
Nigdy nie dajesz klientowi poznać, że czegoś nie wiesz.
Albo przynajmniej jesteś bardzo dobry w przepraszaniu za to, że się pomyliłeś.
„Proszę chwileczkę zaczekać, muszę dokończyć kanapkę.”
A moment, w którym udaje Ci się przekonać go do swoich argumentów jest najlepszy.
Problem z dręczycielami polega na tym, że myślą, iż mogą robić, co chcą — i…
Urazy ciała bywają stosunkowo proste do rozpoznania — złamanie czy skaleczenie widać od razu i…
3 maja 2026 roku upłynie 19 lat od zaginięcia trzyletniej obywatelki Wielkiej Brytanii, Madeleine McCann,…
Andy Babbitz to twórca z Los Angeles, którego rysunki potrafią przemienić codzienne sytuacje w inteligentne,…
Co najbardziej zaskoczyło Cię podczas remontu domu? Kuzynek zrywał tapetę i odkrył stare napisy na…
Gdy potrzebujesz uśmiechu, jest jedno miejsce na Instagramie, do którego wielu z nas wraca bez…