
Guillaume Prugniel J to francuski fotograf, który kilka lat temu, jeżdżąc na rowerze z przyjacielem w ciepłe letnie popołudnie, znalazł opuszczoną fabrykę. Oczywiście weszli do środka. Nie wiedział, że to początek wciąż trwającej historii miłosnej z zapomnianymi miejscami!
„Kiedyś fotografowałem te opuszczone miejsca w dzień, ale w końcu musiałem zrobić coś innego.” – opowiada fotograf. „Poza tym zdecydowanie nie jestem rannym ptaszkiem, a wstawanie o 4 rano, aby podróżować do bardzo odległego miejsca, jest trudne… Więc zacząłem chodzić tam w nocy!”
Instagram: @urbartho
Anton Gudim i jego seria „Tak, ale” Anton Gudim tworzy serię komiksów „Tak, ale”, która…
National Geographic słynie z niezwykłych zdjęć, dlatego nie dziwi fakt, że jako pierwsza marka osiągnęła…
Moja rodzina miała wiele dziwnych zwyczajów kulinarnych — na przykład jedzenie arbuza tylko z chlebem…
Święta potrafią odmienić nawet zwykły dojazd do pracy — biura stają się cieplejsze, jaśniejsze i…
Dino Tomic to chorwacki artysta, którego prace — od imponujących tatuaży po szczegółowe rysunki ołówkiem…
Dlaczego memy działają jak mała dawka szczęścia Wszyscy czasem potrzebujemy małego kopniaka nastroju. Memy to…