
Obserwowałem spotkanie dwojga ze szkoły: ona przyszła elegancka i pełna nadziei, on w podkoszulku i z czapką, brudny i nieogarnięty — kompletnie nieprzygotowany na randkę. Przez całą kolację on bagatelizował jej zainteresowania (mówił, że „wędkarstwo to męskie zajęcie”), doprowadzając ją do coraz większego zdenerwowania. Gdy poszedł do łazienki, zawołała mnie, poprosiła o dwa strzały Fireball i rachunek, zapłaciła i wyszła. Zostawiła go w totalnym zdumieniu. Najbardziej „idealnie” nieidealna randka, jaką widziałem.
Mężczyzna przyszedł do teatru w garniturze z kwiatami na Walentynki, czekał godzinę w lobby, a potem poprosił o zwrot biletów — został wystawiony.
Na randce facet powiedział, że przyniósł kwiaty, wyszedł po nie do auta i… nie wrócił. Została sam na barze — żałosne, bo można chociaż wypić i uprzejmie zakończyć spotkanie.
„Pierwsza randka to ocena — czy druga osoba pasuje do nas” — mówi specjalistka od związków Lisa Concepcion. Jeśli ktoś jest nieuprzejmy, niechlujny lub rozkojarzony, szanse na kolejne spotkanie maleją.
Młoda para — on zamówił jej sałatkę, a sobie ciężkostrawne danie. On wyszedł do toalety, ona zapłaciła i uciekła. Potem wrócił, zdziwiony, że jej nie ma. Czasem drobny gest (jak zapłacenie) mówi więcej niż słowa.
Starsi goście zaczęli się kłócić przy barze; kobieta obrażała mężczyznę, przyciągając uwagę i odstraszając innych. Kelnerka wyrzuciła ją i postanowiła zapłacić za rachunek mężczyzny — on zostawił kilka banknotów i wyszedł. Inny facet czekał długo, a kiedy jego randka przyszła kompletnie pijana, kelnerka podawała wodę i próbowała przerywać nadmierne dolewanie alkoholu — w efekcie facet odprowadził ją taksówką i odwiózł do domu.
Podczas kolacji przy sąsiednim stoliku wybuchła bójka, padły nawet noże. Para, z którą byłem, była wstrząśnięta — wyszedłem z nią do domu i tam zakończyliśmy znajomość. Przemoc skutecznie przekreśliła chemię.
Kobieta, która była na randce, nagle została skonfrontowana przez swojego męża — zabrał jej klucze, krzyczał i dramatyzował. To najkrótszy sposób na natychmiastową katastrofę randkową.
Piętnasto‑, szesnastoletni chłopak przychodzi z różą, rezerwacją i nadzieją — czeka 45 minut, dziewczyna nie przychodzi. Siedział tam coraz bardziej załamany. Serce pęka patrząc na takie rozczarowanie.
Lisa Concepcion radzi, że ludzie zostają na kolejnych randkach tylko wtedy, gdy mają wspólne wartości, podobny światopogląd i wzajemne pociągnięcie. Powody odrzucenia mogą być różne: inne cele, nadmierne picie, brak manier, brak powagi, obsesja na punkcie intymności, brak zbieżności z rodziną czy po prostu brak atrakcyjności.
Mężczyzna wyszedł do toalety, a jego randka zapytała barmana, kiedy w końcu „przestanie flirtować”. On wrócił, usłyszał to i wybuchł — oboje zaczęli się kłócić przy barze i wyszli. Pierwsza randka skończona.
Kobieta na trzeciej‑czwartej randce ze mną zaczęła opowiadać o tym, że powinnam umieć strzelać lewą ręką „na wypadek, gdyby ktoś postrzelił twoją prawą”. Krzyczał, że trzeba bronić „naszą rodzinę” — wszystko bardzo gwałtowne i przerażające. Po tej kolacji już do niego nie wróciła.
Facet przyszedł z mamą i pozwolił, by to ona „zatwierdziła” jego randkę, zatrzymując dziewczynę przy barze i rozmawiając z nią zanim ta usiadła. Niezręczne do granic możliwości — nie wróży dobrze dla przyszłego związku.
Facet zapraszał barmana wprost przed swoją piękną towarzyszką i mrugał do niej przez całą noc. Dziewczyna wyszła, a on nie dostał numeru.
Kobieta przypadkiem spotkała swoich znajomych, a jej chłopak… był na randce z inną. Skończyło się sceną na parkingu.
Ekspertka sugeruje, że warto rozmawiać o wartościach, planach życiowych i sprawach rodzinnych — np. „na co ostatnio sobie pozwoliłeś?” czy „jak często odwiedzasz rodzinę?”. Takie pytania pomagają zebrać informacje i ocenić dopasowanie.
Dwójka osób siedziała w barze tak, że nie widzieli siebie nawzajem. Po godzinie mężczyzna zauważył, że nie trafili na siebie; zdziwienie przerodziło się w krępujące spotkanie, rozmowę i rozstanie po 45 minutach.
Napity facet, który przed randką wypił dwie butelki wina, obrażał, że jego randka jest „dziwna”, próbował flirtować z barmanką, a potem obrzucił ją rasistowskimi i obelżywymi wiadomościami. Ona zapłaciła i wyszła — słusznie.
Podczas randki kobieta stwierdziła bez emocji, że jej ojciec mógł być „niewykrytym seryjnym mordercą” i opisała dziwne rytuały w jego domku w lesie. Mężczyzna był przerażony i randka się skończyła.
Mężczyzna wielokrotnie powtarzał, że jest „alfa” — do znudzenia — co ostatecznie zraziło partnerkę.
Jeśli chcesz więcej remontów randkowych, w komentarzach i opowieściach można znaleźć mnóstwo podobnych historii — od żenujących po smutne.
Mężczyzna wyciągnął mini‑skatepark na stoliku i chwalił się trikami — dziewczyna wyglądała na zawstydzoną.
Rodzic przyszedł z 13‑letnimi nastolatkami, chciał zostawić ich samych, ale chłopak trzymał mamę za rękę i nie pozwalał odejść — kompletnie niezręczne.
Mężczyzna zamówił najdroższe wino, oczekiwał wiele i przez cały wieczór mówił tylko o swoich operacjach i byłej żonie. Kobieta uciekła przed jego samozachwytem.
Facet przyszedł pijany godzinę przed randką, wszedł na stołek i padł — dziewczyna wyszła z przyjaciółmi. Smutne, bo był początkowo podekscytowany.
Kobieta na randce ponownie została skonfrontowana przez męża — atmosfera od razu się zepsuła.
Młoda para grała „kto siedzi gdzie”: on próbował siadać obok niej, ona przesuwała się na przeciwległy bok. Potem on chwalił się, ile ostrych potraw zjada — a nie umiał ich jeść; oboje szybko zapłacili i wyszli bez drugiego spotkania.
Mężczyzna podrywał barmankę przy stoliku, opowiadał, jaka to jest wielka okazja być z nim, wywyższał się i krytykował kobietę — zostawił złe wrażenie, wrócił tydzień później i udawał dżentelmena przy innej pani.
Facet udawał zainteresowanie, a potem odszedł z intencją wykorzystania — to dało „ick” i zakończyło randkę w złym stylu.
Mężczyzna zamówił pikantne skrzydełka, zrobił dramatyczny pokaz jedzenia i nagle wstał i odszedł — dziewczyna po 30 minutach zdała sobie sprawę, że go nie ma. Musiała zapłacić za skrzydełka zanim wyszła.
Mężczyzna w garniturze spanikował, gdy kelner zaoferował „zrąbanie krawata” jako zabawny trik — ona się śmiała, on był spięty. Para nie do końca pasowała; na koniec otrzymałem numer od dziewczyny i napiwek.
Oboje siedzieli w ciszy, patrząc w telefony. Po chwili facet wstał i wyszedł, a ona wzięła laptopa i zająła się pracą — najgorsze, co może się zdarzyć, to brak rozmowy.
Ona zamówiła „angel shot” — koktajl sygnalizujący potrzebę pomocy — on wstał i wyszedł. Ona zjadła całe skrzydełka, płacząc. To smutne zakończenie randki.
Mężczyzna głośno opowiadał o swojej włoskiej tradycji przy pizzy, dziewczyna była nieśmiała; on chciał ją zabrać do siebie, ona wolała poczekać na znajomą. Dostała darmowy kawałek czosnkowego pieczywa — mały gest, który trochę osłodził sytuację.
Kobieta użyła sformułowania „mój ex” trzy razy w pierwsze pięć minut — natychmiastowy znak, że randka nie będzie prosta.
Była partnerka pojawiła się przy stoliku, przedstawiła się i zaczęła flirtować z facetem przy jego randce — wyszła z nim, a wszyscy patrzyli zdumieni.
Specjalistka podkreśla: określ swoje intencje przed randkowaniem. Czy szukasz zabawy, czy poważnego związku? Jasność co do celu pozwala oszczędzić czas i uniknąć rozczarowań. Jeśli szukasz kogoś na poważnie, mija się z celem umawiać się z kimś, kto chce tylko zabawy.
Najlepszy z najgorszych: ona w końcu poszła ze mną do domu. Czasem los potrafi zaskoczyć.
W niemal każdym mieście można natknąć się na wyrzeźbione dzieła — od skromnych figurek po…
Fani gatunku true crime lubią nieoczekiwane zwroty akcji. Historie, które zaraz przeczytasz, są jednak o…
Czy wiedziałeś, że szansa na uderzenie pioruna wynosi mniej niż jedna na milion? A wygrana…
Nawet najbardziej zahartowani użytkownicy mediów społecznościowych potrafią zostać zaskoczeni tym, co trafi im się w…
Nadchodzi moment, gdy brakuje narzędzi albo pieniędzy, żeby coś poprawnie naprawić — wtedy trzeba zdać…
Często to, co wydaje się oczywiste, wcale nie jest prawdą. Gdy fałszywa informacja powtarza się…