
Wokół nas jest mnóstwo drobnych, dziwnych rzeczy — wystarczy zwolnić tempo i spojrzeć uważniej. Czasem potrafisz sam odgadnąć, co się stało, a innym razem widok jest tak zagadkowy, że potrzebujesz oczów i pomysłów innych ludzi, żeby to rozgryźć.
„Things That Make You Go Hmmm” to popularne miejsce w sieci, gdzie użytkownicy wrzucają zdjęcia rzeczy jednocześnie zabawnych i niepokojących. To zbiór tych momentów, które sprawiają, że zatrzymujesz się i mówisz: „hmmm”. Jeśli masz ochotę na coś nietypowego — uważaj, żeby nie stracić z oczu tego, co naprawdę się dzieje.
To, czy memy są zgodne z rzeczywistością, ma mniejsze znaczenie niż emocje, jakie w nas wywołują. Treści internetowe, które wzbudzają silniejsze reakcje — czy to śmiech, złość, czy obrzydzenie — są częściej udostępniane.
W praktyce oznacza to, że rzeczy ekstremalnie zabawne, oburzające lub szokujące zyskują największy rozgłos.
BBC zauważa, że wirusowe memy często odnoszą się do świeżych wydarzeń i spraw ważnych dla szerokiej publiczności. Muszą być też łatwo zrozumiałe — nie trzeba być zanurzonym w internetowej subkulturze, żeby pojąć żart.
Najprostsza, ale trudna do podrobienia cecha to po prostu: musi być przyjemnie to oglądać i udostępniać.
Memy żyją dzięki dzieleniu się i przeróbkom — to sposób komunikacji, który potrafi wyrazić emocje na nowe sposoby. Ich twórcy bywają liczni i płodni, co sprawia, że ruch memów to jedno z największych zjawisk artystycznych w historii internetu.
Strona „Things That Make You Go Hmmm” działa od 2018 roku i przez lata rozrosła się do imponującej liczby obserwujących. Jej założyciel opowiadał kiedyś, że zaczynał od skalowania stron z memami i sprzedawania ich — przez pewien czas utrzymywał się wyłącznie z tego typu działalności.
Założyciel przyznał, że opierał się na przewidywalnej analityce — analizował pierwsze minuty zaangażowania, żeby przewidzieć, które posty osiągną setki tysięcy wyświetleń. Kiedy exploit algorytmiczny działał, wykorzystywał je, a potem przenosił się na inne źródła treści.
Reddit był dla niego kopalnią materiału — szczególnie społeczności, w których pojawiało się dużo ciekawych obrazów, a na Facebooku były one jeszcze słabo reprezentowane.
Subreddit r/hmmm, który zainspirował tę stronę, ma swoją historię: narodził się z codziennego zbierania dziwnych obrazów z internetu. Z czasem, kiedy niektóre typy zdjęć stały się powszechne, moderatorzy wprowadzali reguły, aby chronić charakter społeczności.
W początkach twórcy czerpali sporo z r/hmmm i innych forów. Wiedząc, które strony miały jeszcze niewielkie zasięgi, można było je szybko prześcignąć, skalując treści za pomocą algorytmów i strategii wzrostu.
Które ze zdjęć wywołało u was największe „hmmm”? A co ostatnio zobaczyliście na żywo, że musieliście natychmiast wyjąć telefon, pstryknąć i wysłać znajomym? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami — to najlepszy sposób, żeby poszerzyć kolekcję dziwactw.
Masz zdjęcie czegoś absurdalnego, co widziałeś w realnym życiu? Zrób zdjęcie, podziel się nim i sprawdź, jak wielu innych zaintryguje ten sam widok. Czasem najlepsze historie zaczynają się od jednego dziwnego zdjęcia.
Najczęściej cudzysłowy służą do cytowania czyichś słów. Czasem sygnalizują też ironię lub sarkazm. Zwykle to…
Świat jest pełen kreatywnych i utalentowanych artystów, którzy zasługują na uwagę. Wkładają w swoją pracę…
Wyjaśnić pojęcie własności zwierzęciu to trudne zadanie — nawet gatunki rozumiejące terytorialność mają swoje priorytety.…
Zdjęcia zwierząt to pewniak, jeśli chodzi o poprawę nastroju. Te stworzenia nie muszą robić niczego…
Więź między człowiekiem a psem to coś wyjątkowego. Gdy zobaczysz w oczach swojego pupila bezwarunkową…
Internet powstał m.in. po to, żeby dokumentować zwierzęta robiące rzeczy kompletnie bez logiki. Grube, rozczochrane,…