Mówią, że uczciwość to najlepsza polityka. Czy zawsze tak jest?
Pewien użytkownik Reddita zapytał mężczyzn, jakie kłamstwa mówią swoim partnerkom. Zamiast szokujących wyznań wyszło coś zupełnie innego — drobne, codzienne gesty miłości, życzliwości i wsparcia. Te „kłamstwa” okazały się często sposobem na okazywanie troski.
Oto niektóre z najserdeczniejszych odpowiedzi.
#1
„Poszedłbym z tobą walczyć z niedźwiedziem…” — nie, uciekłbym jak tchórz. Problem w tym, że żona jest szybsza ode mnie, więc pewnie i tak skończyłbym walcząc z niedźwiedziem.
#2
Mówię jej, że jest najsłodszą i najbardziej przytulaśną osobą… ale tak naprawdę to kot jest bardziej przytulaśny.
#3
Moja żona jest głucha i korzysta z czytania z ust oraz języka migowego. Ciągle staram się mówić wolniej, więcej gestykulować i tłumaczyć jej, co się dzieje — jestem trochę niezdarny w nauce migowego. Gdy pyta, czy to dla mnie męczące, zawsze odpowiadam, że wcale. Prawda jest taka, że czasem mnie to przytłacza i wyczerpuje, ale skoro jej to kosztuje jeszcze więcej wysiłku, nie przestanę próbować i — tak, będę mówić, że mi to nie przeszkadza.
#4
Kiedy pyta, czy schudła, zgadzam się, że tak — choć w rzeczywistości wolę jej ciało takim, jakie jest teraz. Doceniam jej wysiłek i osiągnięcia związane ze zdrowiem, ale szczerze mówiąc, jej kształty mnie totalnie urzekają.
#5
Raz w roku biorę tajny dzień urlopu, żeby zrobić wszystkie świąteczne zakupy dla niej. Udaję, że byłem w pracy, choć krążyłem po sklepach i odbierałem paczki. Kiedy pyta, jak minął jej dzień, mówię, że pracowałem dużo — to jedyne małe oszustwo, które robię, żeby zrobić jej niespodziankę.
#6
Mówię, że jest najsłodszą istotą na świecie. Cóż — widziałem też inne słodkie rzeczy, ale lubię, gdy tak o niej myślę.
Reklama
#7
Obiecuję, że będę ją kochać do końca życia. To brzmi romantycznie, ale tak naprawdę moje uczucia są dla mnie nieśmiertelne — to coś, co przetrwa nawet po mnie.
#8
Zawsze mówię, że obiad był pyszny — tak mnie nauczono. Docenienie jej gotowania jest ważniejsze niż (sporadyczna) krytyka smaku; najczęściej naprawdę jest dobrze.
#9
Komplementuję jej pomalowane paznokcie. Może mnie to nie obchodzi aż tak, ale wiem, że dla niej ma to znaczenie, więc robię to z troski.
#10
Mówię, że jest „głupią gąską” w zabawny sposób, choć oczywiście jest człowiekiem — to nasz żartowny sposób okazywania czułości.
#11
Czasem mówię „rozumiem”, nawet jeśli naprawdę nie do końca rozumiem, o czym mówi. Ona potrzebuje się wygadać, a to pozwala jej pójść dalej — więc mówię, że rozumiem, żeby ją wesprzeć.
#12
Mówię, że pies i ja jeszcze nie mieliśmy wieczornych smakołyków — czasami to mały pretekst, żeby jeszcze trochę go pokarmić razem z nią.
#13
Od 25 lat mówię żonie, że wygląda na 20. Kiedy narzeka, że twarz wygląda inaczej, powtarzam: „Wyglądasz na 25” — ona wie, że to przesada, ale lubi to słyszeć.
#14
Gdy partnerka zjada moją porcję po tym, jak mówiła, że nie jest głodna, mówię: „Wiedziałem, że zjesz frytki, dlatego wziąłem je dla nas”. Prawda? Chciałem je sam.
#15
Moja żona ma 8 miesięcy ciąży i chrapie jak drwal. Oczywiście nie mówię, że to powód, dla którego nie spałem całą noc.
#16
Mówię, że musimy wyjść o 9, żeby być na czas. W rzeczywistości wystarczy wyjść o 10, ale jeśli powiem to uczciwie, wyjdziemy dopiero o 11 — więc drobne kłamstewko pomaga nam nie spóźnić się jeszcze bardziej.
#17
Nauczyłem się, że gdy pyta, czy fryzura/strój/paznokcie/pokrowiec na torebkę wyglądają dobrze, poprawna odpowiedź zawsze brzmi „Tak”. Nawet jeśli wygląda wyjątkowo dziwnie — dla jej pewności siebie zawsze mówię „tak”.
#18
Mówię, że jeże, które znaleźliśmy i zawieźliśmy do ośrodka, są żywe i mają się dobrze — chcę ją uspokoić i nie martwić na zapas.
#19
Często mówię: „Nie, nie chcę, idź ty” — pozwalam jej mieć to, bo jej sprawia to przyjemność.
#20
Mówię: „Będę ostrożny”. Prawda? Czasem ryzykuję, ale chcę, żeby czuła się spokojna.
#21
Mówię, że moja żona jest dużo mądrzejsza ode mnie — i przestałem się z tym ścigać. Cenię jej inteligencję i pozwalam, żeby prowadziła w kwestiach, w których jest lepsza.
#22
Jestem jej najdłużej subskrybującym subem na Twitchu od 5 lat, mimo że nie znoszę Twitcha — robię to, bo chcę ją wspierać.
#23
Mówię, że już wymyśliłem, gdzie idziemy na obiad, a tak naprawdę zgaduję, gdzie chciałaby pójść — to ułatwia decyzję i kończy wieczne wahania.
#24
Mówię, że znalazłem i usunąłem pająka z łazienki — chcę, żeby nie martwiła się i nie bała wracać do pokoju.
#25
Czasami mówię, że trawa jest za mokra, żeby ją skosić — robię to, żeby dać sobie dzień wolnego, a ona ma spokój.
#26
Powiedziałem 30 minut temu, że wychodzę tylko z psem — a teraz siedzę z psem w pubie. Odrobina wolności bywa potrzebna.
#27
Gdy pyta „O czym myślisz?”, odpowiadam „O niczym”. W rzeczywistości mój umysł pędzi: od pomysłów na eksperymenty z cewkami miedzianymi po abstrakcyjne rozważania o Mediach społecznościowych i pralkach — to moje dziwaczne, prywatne rozkminy.
#28
Mówię „To tylko około 20 dolarów”. Czasem minimalizuję cenę, żeby nie robić problemu przy zakupie, który jej sprawi radość.
#29
„Oczywiście, że kupiłem dla ciebie lody!” — a w środku zazwyczaj mam pusty uśmiech, bo zjadłem większość.
#30
Staram się być szczery, bo kłamstwo zwykle rani i zostawia złe samopoczucie. Ale wiele z tych drobnych „kłamstewek” to świadome wybory mające na celu ochronę uczuć drugiej osoby i pielęgnowanie związku.
Reklama
Mówią, że uczciwość to najlepsza polityka. Czy zawsze tak jest?
Pewien użytkownik Reddita zapytał mężczyzn, jakie kłamstwa mówią swoim partnerkom. Zamiast szokujących wyznań wyszło coś zupełnie innego — drobne, codzienne gesty miłości, życzliwości i wsparcia. Te „kłamstwa” okazały się często sposobem na okazywanie troski.
Oto niektóre z najserdeczniejszych odpowiedzi.
#1
„Poszedłbym z tobą walczyć z niedźwiedziem…” — nie, uciekłbym jak tchórz. Problem w tym, że żona jest szybsza ode mnie, więc pewnie i tak skończyłbym walcząc z niedźwiedziem.
#2
Mówię jej, że jest najsłodszą i najbardziej przytulaśną osobą… ale tak naprawdę to kot jest bardziej przytulaśny.
#3
Moja żona jest głucha i korzysta z czytania z ust oraz języka migowego. Ciągle staram się mówić wolniej, więcej gestykulować i tłumaczyć jej, co się dzieje — jestem trochę niezdarny w nauce migowego. Gdy pyta, czy to dla mnie męczące, zawsze odpowiadam, że wcale. Prawda jest taka, że czasem mnie to przytłacza i wyczerpuje, ale skoro jej to kosztuje jeszcze więcej wysiłku, nie przestanę próbować i — tak, będę mówić, że mi to nie przeszkadza.
#4
Kiedy pyta, czy schudła, zgadzam się, że tak — choć w rzeczywistości wolę jej ciało takim, jakie jest teraz. Doceniam jej wysiłek i osiągnięcia związane ze zdrowiem, ale szczerze mówiąc, jej kształty mnie totalnie urzekają.
#5
Raz w roku biorę tajny dzień urlopu, żeby zrobić wszystkie świąteczne zakupy dla niej. Udaję, że byłem w pracy, choć krążyłem po sklepach i odbierałem paczki. Kiedy pyta, jak minął jej dzień, mówię, że pracowałem dużo — to jedyne małe oszustwo, które robię, żeby zrobić jej niespodziankę.
#6
Mówię, że jest najsłodszą istotą na świecie. Cóż — widziałem też inne słodkie rzeczy, ale lubię, gdy tak o niej myślę.
#7
Obiecuję, że będę ją kochać do końca życia. To brzmi romantycznie, ale tak naprawdę moje uczucia są dla mnie nieśmiertelne — to coś, co przetrwa nawet po mnie.
#8
Zawsze mówię, że obiad był pyszny — tak mnie nauczono. Docenienie jej gotowania jest ważniejsze niż (sporadyczna) krytyka smaku; najczęściej naprawdę jest dobrze.
#9
Komplementuję jej pomalowane paznokcie. Może mnie to nie obchodzi aż tak, ale wiem, że dla niej ma to znaczenie, więc robię to z troski.
#10
Mówię, że jest „głupią gąską” w zabawny sposób, choć oczywiście jest człowiekiem — to nasz żartowny sposób okazywania czułości.
#11
Czasem mówię „rozumiem”, nawet jeśli naprawdę nie do końca rozumiem, o czym mówi. Ona potrzebuje się wygadać, a to pozwala jej pójść dalej — więc mówię, że rozumiem, żeby ją wesprzeć.
#12
Mówię, że pies i ja jeszcze nie mieliśmy wieczornych smakołyków — czasami to mały pretekst, żeby jeszcze trochę go pokarmić razem z nią.
#13
Od 25 lat mówię żonie, że wygląda na 20. Kiedy narzeka, że twarz wygląda inaczej, powtarzam: „Wyglądasz na 25” — ona wie, że to przesada, ale lubi to słyszeć.
#14
Gdy partnerka zjada moją porcję po tym, jak mówiła, że nie jest głodna, mówię: „Wiedziałem, że zjesz frytki, dlatego wziąłem je dla nas”. Prawda? Chciałem je sam.
#15
Moja żona ma 8 miesięcy ciąży i chrapie jak drwal. Oczywiście nie mówię, że to powód, dla którego nie spałem całą noc.
#16
Mówię, że musimy wyjść o 9, żeby być na czas. W rzeczywistości wystarczy wyjść o 10, ale jeśli powiem to uczciwie, wyjdziemy dopiero o 11 — więc drobne kłamstewko pomaga nam nie spóźnić się jeszcze bardziej.
#17
Nauczyłem się, że gdy pyta, czy fryzura/strój/paznokcie/pokrowiec na torebkę wyglądają dobrze, poprawna odpowiedź zawsze brzmi „Tak”. Nawet jeśli wygląda wyjątkowo dziwnie — dla jej pewności siebie zawsze mówię „tak”.
#18
Mówię, że jeże, które znaleźliśmy i zawieźliśmy do ośrodka, są żywe i mają się dobrze — chcę ją uspokoić i nie martwić na zapas.
#19
Często mówię: „Nie, nie chcę, idź ty” — pozwalam jej mieć to, bo jej sprawia to przyjemność.
#20
Mówię: „Będę ostrożny”. Prawda? Czasem ryzykuję, ale chcę, żeby czuła się spokojna.
#21
Mówię, że moja żona jest dużo mądrzejsza ode mnie — i przestałem się z tym ścigać. Cenię jej inteligencję i pozwalam, żeby prowadziła w kwestiach, w których jest lepsza.
#22
Jestem jej najdłużej subskrybującym subem na Twitchu od 5 lat, mimo że nie znoszę Twitcha — robię to, bo chcę ją wspierać.
#23
Mówię, że już wymyśliłem, gdzie idziemy na obiad, a tak naprawdę zgaduję, gdzie chciałaby pójść — to ułatwia decyzję i kończy wieczne wahania.
#24
Mówię, że znalazłem i usunąłem pająka z łazienki — chcę, żeby nie martwiła się i nie bała wracać do pokoju.
#25
Czasami mówię, że trawa jest za mokra, żeby ją skosić — robię to, żeby dać sobie dzień wolnego, a ona ma spokój.
#26
Powiedziałem 30 minut temu, że wychodzę tylko z psem — a teraz siedzę z psem w pubie. Odrobina wolności bywa potrzebna.
#27
Gdy pyta „O czym myślisz?”, odpowiadam „O niczym”. W rzeczywistości mój umysł pędzi: od pomysłów na eksperymenty z cewkami miedzianymi po abstrakcyjne rozważania o Mediach społecznościowych i pralkach — to moje dziwaczne, prywatne rozkminy.
#28
Mówię „To tylko około 20 dolarów”. Czasem minimalizuję cenę, żeby nie robić problemu przy zakupie, który jej sprawi radość.
#29
„Oczywiście, że kupiłem dla ciebie lody!” — a w środku zazwyczaj mam pusty uśmiech, bo zjadłem większość.
#30
Staram się być szczery, bo kłamstwo zwykle rani i zostawia złe samopoczucie. Ale wiele z tych drobnych „kłamstewek” to świadome wybory mające na celu ochronę uczuć drugiej osoby i pielęgnowanie związku.

















