
Anna Angenend adoptowała Lucy ze schroniska w San Antonio, kiedy maleńka suczka liczyła sobie zaledwie 4 miesiące. Została odnaleziona na ulicy z niedowagą, wystraszona i zmagająca się z parwowirusem. Dzięki silnemu organizmowi i wspaniałej opiece, jaką zapewnił jej zespół Pet’s Alive, zdołała powrócić do zdrowia i odnaleźć nowy dom. Psina została wybrana przez córeczkę Anny, która od pierwszych chwil sprawiła, że nowa pupilka doskonale odnalazła się w otoczeniu rodziny. Lucy zaopiekowała się maleńkim dzieckiem i do dnia dzisiejszego towarzyszy jej na każdym kroku. Oto jak uroczo prezentują się razem na zdjęciach wykonanych przez utalentowaną panią domu.
Wynajmowanie nieruchomości wydaje się na papierze prostą transakcją: masz dom, ja mam dom. Chcę pieniędzy,…
Niektóre zwierzęta są tak urocze, że wydają się mieć osobistego stylistę. Fotogeniczne pyszczki, wypielęgnowane futro,…
Podróże znosimy, bo zazwyczaj cieszymy się na sam cel podróży. Jednak im bardziej egzotyczne miejsce…
Mogę się ujawnić wiekowo, ale nie mogę być jedyną osobą, która z sentymentem wspomina The…
Nie dlatego, że potrafisz, znaczy, że powinieneś. To bolesna lekcja, którą wielu odrobiło, podejmując zbyt…
Bez względu na to, jak bardzo się przed tym bronisz, świat nigdy nie przestanie być…